internet

Metallica dołącza do Spotify

Piekło zamarzło. Spotify ogłosiło wczoraj, że do grona artystów, których posłuchać można za pomocą tego serwisu muzycznego dołączy Metallica.

Nie byłoby w tym nic interesującego, zwłaszcza że Spotify nie jest nawet dostępne w naszym kraju, gdyby nie fakt, że w czasach prehistorii Internetu Metallica, poza świetną muzyką na starych albumach, znana była z mocnego sprzeciwu wobec dzielenia się muzyką i cyfrowej muzyki w ogóle. To właśnie od pozwu Metalliki zaczęła się fala oskarżeń skierowanych przeciwko Napsterowi, która odprowadziła ostatecznie do zamknięcia tego serwisu w takiej formie, w jakiej początkowo istniał.

Osobą, która dwanaście lat temu najgłośniej sprzeciwiała się działalności Napstera był perkusista Lars Urlich. Swego rodzaju ironią losu jest fakt, że to właśnie on pojawił się na konferencji prasowej zorganizowanej z tej okazji przez Spotify, by ogłosić, że Metallica będzie dostępna również na tej platformie.

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Legenda trash metalu dogadała się z serwisem muzycznym freemium ponieważ w chwili obecnej kapela posiadają prawa do wszystkich swoich utworów. Nie muszą więc korzystać z pośrednictwa wytwórni muzycznych, które zostawiłyby sobie lwią część przychodów z tego kanału dystrybucji. Dlatego teraz sprzedają je już nie tylko za pośrednictwem iTunes ale także w Spotity. W czasie gdy Metallica walczyła z Napsterem, Napster był darmowy i nie płacił nic.

Jak widać przemyślany business plan potrafi zmiękczyć serca nawet najbardziej zagorzałych przeciwników cyfrowej dystrybucji, ponieważ, wbrew temu co twierdzą niektórzy, internauci wcale nie są złodziejami.

[The Verge]


podobne treści