designwynalazki

Meble z polimerów, które można skompresować do 5 procent objętości

Wnosiliście kiedyś kanapę na trzecie piętro? Ciężka sprawa. Ale za sprawą designera Carla de Smeta kanapa może wkrótce mieścić się w małym pudełku. Magia? Skądże. De Smet projektuje bowiem meble wykonane z polimerów z pamięcią kształtu.

Dzięki wykorzystaniu tego nietypowego materiału udało mu się jak na razie stworzyć meble, które można skompresować do pięciu procent objętości. Mebel, na przykład fotel, produkowany jest najpierw w swojej właściwej formie. Dopiero pod wpływem ciepła polimer, z którego wykonany jest mebel, staje się giętki a maszyny kompresują jego wymiary dwudziestokrotnie. Dzięki cały mebel może zmieścić się w małym pudełku.

Kiedy nowy właściciel otworzy pudełko jego oczom ukaże się niezbyt atrakcyjna masa poskręcanego plastyku. Jednak jeśli ją ogrzeje, polimer z pamięcią kształtu wróci do swojej oryginalnej postaci, zmieniając się w pełni funkcjonalny mebel.

Aktualnie meble de Smeta wymagają ogrzania do 70 stopni Celsjusza, ale projektant pracuje nad zastąpieniem wykorzystywanego przez siebie materiału polimerem, który trzeba będzie ogrzewać jedynie do 35 stopni (choć to akurat nie wydaje się być najbardziej praktycznym pomysłem). Biorąc pod uwagę znaczące oszczędności w kosztach transportu i relatywnie niską cenę samego polimeru, de Smet ma nadzieję, że jego meble w końcu trafią do masowej produkcji.


podobne treści