newswtf

Londyńskie lotnisko sparaliżowane prze drony

Londyn-Gatwick. Drugi pod względem ilości obsługiwanego ruchu port lotniczy w Wielkiej Brytanii. Od wczoraj zablokowany przez… Dwa drony.

Bezzałogowce nie pojawiły się nad lotniskiem przypadkowo, choć nadal nie wiadomo, kto i dlaczego za ich pomocą stara się zakłócić ruch lotniczy na drugim pod względem ruchu lotnisku Wielkiej Brytanii.

Po raz pierwszy drony w okolicach jednego z pasów startowych zauważono około 21 czasu lokalnego w środę. Z uwagi na bezpieczeństwo lotów, lotnisko zamknięto do godziny trzeciej w nocy, ale po 45 minutach drony powróciły. Łącznie drony widziano w okolicach lotniska ponad 50 razy. W rezultacie port lotniczy Londyn-Gatwick odwołał w czwartek 657 z 760 zaplanowanych lotów, a piątkowe loty odbywają się ze znaczącymi opóźnieniami.

Po zauważeniu dronów na miejsce wezwana została policja a później wojsko. Służby nie chciały podejmować prób zestrzelenia maszyn, tłumacząc to ryzykiem zranienia postronnych osób, ale starają się namierzyć i zidentyfikować pilotów. Niestety, pomimo wykorzystania śmigłowca, na razie się to nie udało. Służby nie wiedzą też, z jakimi dokładnie dronami mają do czynienia, ponieważ, ich zdaniem, nie jest to sprzęt, jaki można kupić w sklepie. Podejrzewają wykorzystanie urządzeń klasy przemysłowej, lub nawet całkowitych samoróbek. Sugerowałoby to, że nie jest to po prostu głupi żart, a poważniejsza akcja, która ma na celu utrudnienie ruchu lotniczego w okresie przedświątecznym. Pytanie otwartym są motywy, jakie kierują przestępcami.

Bo tak, latanie dronem w odległości mniejszej niż kilometr od lotniska jest w Wielkiej Brytanii przestępstwem, za które grozi maksymalnie pięć lat pozbawienia wolności. Ale najpierw trzeba sprawcę złapać, a służby nadal poszukują osób, które sparaliżowały Gatwick.

Zdjęcie: Flickr/dirktherabbit

podobne treści