news

Listy polecone jako e-maile?

Cyfrowa rewolucja w Polsce, nie zważając na potknięcia, trwa i nie bierze jeńców. Jak donosi Rzeczpospolita, rząd chciałby zastąpić listy polecone urzędowymi mailami.

Rząd chciały wprowadzić nowy system, który miałby usprawnić komunikację pomiędzy państwem a obywatelami. Obecnie odbywa się ona głównie przez listy polecone, co do szczególnie tanich nie należy – statystycznie na każdego z nas przypada rocznie około 195 złotych w listach poleconych. Według Ministerstwa Cyfryzacji należy do tego celu powołać Narodowego Operatora Cyfrowego.

Wybór NOC ma nastąpić w drodze konkursu, ale, jak podaje dziennik, na to zadanie ostrzy sobie już zęby Poczta Polska ze swoim Envelo. Poczta ma nadzieję, że uda się jej wykorzystać casus z 2013 roku, kiedy to po uwolnieniu rynku usług pocztowych, zdobyła bez przetargu status operatora wyznaczonego. W tym wypadku miałoby być podobnie, a kolejny przetarg na NOC miałby odbyć się dopiero po pięciu latach.

Do rywalizacji o ten status mogą jednak stanąć także inne podmioty, na przykład banki, które już teraz oferują możliwość załatwienia pewnych działań z zakresu e-administracji, jak na przykład możliwość złożenia wniosków na program 500 plus.

I wszystko niby fajnie, niby stoimy frontem do klienta, ale czuję się w obowiązku dolać łyżkę dziegciu do tej ministerialnej beczki miodu. Cyfryzacja, cyfryzacją, ale zastanówmy się, jak takie coś miałoby działać w praktyce?

Mi do głowy przychodzą tylko dwa rozwiązania. Jedno z nich to wprowadzenie ustawowego przymusu podania NOC swojego maila. Drugi to założenie każdemu Polakowi maila przypisanego na przykład do numeru PESEL i zmuszanie nas o tego, byśmy te skrzynki regularnie sprawdzali. Na przykład wprowadzając regulacje podobne do tych, jakie już dziś obowiązują profesjonalnych pełnomocników w sprawach skarbowych, dla których termin biegnie nie od odczytania pisma, tylko od chwili, w którym znajdzie się ono na obowiązkowej skrzynce w systemie ePUAP.

Żadne z tych rozwiązań dla nas, jako obywateli, dobre nie będzie.

Zdjęcie: Flickr/Daniel Kruczynski

podobne treści