internetvideoWiadomość główna

Krókometrażowy film s-f z zerowym budżetem przyciąga uwagę Hollywood

Historia Kaleba Lechowskiego przypomina trochę historię Tomasza Bagińskiego. Czy trwająca sześć minut animacja R’ha stworzona przez tego 22-letniego studenta stanie się jego przepustką do kariery? Wszystko wskazuje na to, że tak.

R’ha to krótkometrażowy animowany film science-fiction, zrealizowany praktycznie w całości przez Lechowskiego – studenta berlińskiej szkoły Mediadesign Hochschule. Jedyną rzeczą, której nie Lechowski nie zrobił samemu, był dubbing występujących w animacji postaci. Poza tym wszystko inne (scenariusz, modelowanie, animacja) zostało wykonane przez niego w ciągu siedmiu miesięcy. Film został przez niego umieszczony na Vimeo miesiąc temu ale już przyciągnął uwagę Hollywood.

Fabuła R’ha jest prosta – na planecie zamieszkałej przez obcych, maszyny zbuntowały się przeciwko swoim władcom. Rasa obcych była na tyle inteligentna, że postanowiono ewakuować z planety wszystkich ocalałych. Główny bohater jest pilotem, który osłaniał ucieczkę uchodźców ale został pojmany przez maszyny, które właśnie go przesłuchują by wydobyć z niego informacje na temat lokalizacji uciekinierów.

Brzmi prosto ale warto obejrzeć ten krótki film animowany by zrozumieć dlaczego filmowcy z Hollywood tak się nim zachwycają. Na przykład Scott Glassgold z IAM Sports & Entertainment (Rosa, True Skin) wyraża się o nim w ten sposób:

„Jego praca jest nie tylko profesjonalna, jest niezwykła. Są tam ujęcia, które wyglądają jak żywcem wyjęte z filmu o budżecie 150 milionów dolarów.”

W rzeczywistości film nie miał nawet budżetu i gdyby nie uczelnia, która użyczyła komputerów do renderu, prawdopodobnie nie powstałby nigdy. Film na szczęście powstał a Glassgold tak się nim zachwycił, że postanowił zostać managerem Lechowskiego i dać mu szansę realizacji pełnometrażowej wizji w oparciu o notatki, które posłużyły do zrealizowania R’ha.

„Rozmawiałem z nim, świat jaki obmyślił dla R’ha zapiera dech w piersiach,” stwierdził Glassgold w rozmowie z Mashable.

W efekcie za kilka tygodni niemiecki student pojedzie do Hollywood. Razem z Glassgoldem szukać będą potencjalnych producentów, którzy wyłożą pieniądze na realizację pełnometrażowej wizji Lechowskiego. Żaden z nich nie zdradza jaka wytwórnia jest wstępnie zainteresowana produkcją filmu ale Glassgold twierdzi, że „już teraz wpływają oferty.”

Cóż, nie pozostaje nic innego jak tylko trzymać kciuki za powstanie dobrego filmu science-fiction. A samemu zainteresować się Mayą i Cinemą 4D.


podobne treści