design

Koreańskie smocze wieżowce pokryte łuskami

Słynący z projektowania widowiskowych drapaczy chmur architekci Adrian Smith + Gordon Gill przygotowali kolejną niespodziankę. W Yongsan-gu, biznesowej dzielnicy Seulu, staną Tańczące Smoki – dwa wieżowce w zwierzęcej stylistyce.

Budowle Dancing Dragon Towers będą miały 450 i 390 metrów wysokości i odpowiednio 88 oraz 77 pięter. Najbardziej zwracającą uwagę cechą wieżowców będzie fasada pokryta oknami w kształcie przypominającym łuski. Przeznaczenie takiej konstrukcji nie jest jednak czysto ozdobne, służy usprawnieniu cyrkulacji powietrza. W położonych w stolicy Korei Południowej budynkach będą się mieścić sklepy, biura i apartamenty.

Dlaczego smoki zostały nazwane „tańczącymi”? Jak wyjaśnił Adrian Smith, „Na wysokości załamania gmachów tworzy się relacja pełna porozumienia i wzajemnego uzupełniania się, tak jakby budynki tańczyły”. Ukośne elementy zostały zresztą zapożyczone od kształtu starych koreańskich świątyń.

W zespole projektowym znalazła się także firma PositivEnergy Practice z Chicago, która doradzi, jak sprawić, by budynki były energooszczędne. Nie zabraknie paneli słonecznych na dachach, wydajnego systemu ogrzewania, grubych okien chroniących przed utratą ciepła i ogniw paliwowych położonych w piwnicach wieżowców.

[Inhabitat]


podobne treści