biznes

Komisja Europejska zastanawia się nad nałożeniem specjalnych ceł na chińską elektronikę

Przygotujmy się na to, że tanie do tej pory urządzenia ZTE i Huawei mogą wkrótce przestać być już tak tanie – Komisja Europejska ma zamiar wysłać Chinom oficjalne ostrzeżenie, że nie akceptuje dopłat eksportowych, z jakich korzystają oba wspomniane wyżej przedsiębiorstwa. Jeśli władze ChRL nie zmienią swojego postępowania, Komisja Europejska jest gotowa na wprowadzenie dodatkowego cła na te produkty.

Według Reutersa, komisarz do spraw handlu UE, Karel De Gucht, ma podobno w tej sprawie pełne poparcie Jose Manuela Barroso. Jedno ze źródeł agencji miało stwierdzić, że „chcemy wysłać Chińczykom jasny sygnał, że jeśli te praktyki się nie zmienią, wprowadzimy cła.”

Chiny oczywiście twierdzą, że działają w pełnej zgodzie z międzynarodowymi regulacjami dotyczącymi handlu a wymienione wyżej firmy zaprzeczają jakoby otrzymywały nielegalne subwencje. Huawei twierdzi, że ich przewaga wynika przede wszystkim z powodu niskich kosztów produkcji oraz z tego, ze ich produkty są bezpieczne. Tymczasem rzecznik ZTE stwierdził, że:

„Jesteśmy przekonani, że nasze praktyki są w zgodzie z regulacjami chińskimi, jak również regulacjami innych rynków.”

Nie jest to pierwszy raz, kiedy obie firmy mają kłopoty. Nawet w Europie. Komisja Europejska już wcześniej starała się rozpocząć procedurę nieuczciwej konkurencji ale europejscy producenci bali się, że zostaną odcięci od lukratywnego chińskiego rynku, więc nikt nie wniósł oficjalnej skargi.

Jak twierdzą anonimowi przedstawiciele Komisji, tym razem Komisja Europejska chce pokazać Chinom, że ma dowody na stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych i nie musi wszczynać żadnego śledztwa w tej sprawie.

Zdjęcie: Flickr/jepoirrier


podobne treści