nauka

Kometa ISON nie wyparowała całkowicie

Kometa ISON zbliżyła się wczoraj do Słońca i rozpadła się pod wpływem grawitacji naszej gwiazdy. Jednak możliwe, że jakaś jej część przetrwała przejście przez peryhelium.

Kiedy po przejściu komety ISON przez peryhelium, czyli punkt na orbicie ciała niebieskiego obiegającego Słońce znajdujący się najbliżej gwiazdy, zaobserwowano jedynie niewielką smugę, uznano, że jadro komety rozpadło się pod wpływem grawitacji. Jednak według BBC astronomowie obserwują teraz „jasny punkt, który może być niewielkim fragmentem komety”. Pozostałości komety mogą znowu rozbłysnąć, mogą też zgasnąć całkowicie:

„Obserwujemy tę kometę od roku i nie przestaje nas zaskakiwać i zwodzić,” stwierdził Karl Battams z NASA. „[Dla niej to] typowe, że kiedy już wszyscy doszli do wniosku ‚tak, zgasła, już jej nie ma, straciliśmy ją przez Słońce’ kilka godzin później pojawia się po raz kolejny.”

Czyli mniej więcej wiadomo, że nic nie wiadomo. Ale przynajmniej mamy kolejne nagrania, tym razem dokumentujące wczorajsze spotkanie komety ISON ze Słońcem.


podobne treści