film

Kolejna część Indiany Jonesa oficjalnie potwierdzona przez Disney

Mijają powoli trzy lata od momentu, w którym Walt Disney zakupiło Lucasfilm. Wiadomo, że zdecydowanie najważniejszą z pozyskanych własności intelektualnych są Gwiezdne wojny, jednak nie można zapomnieć o pozostałych tworach studia założonego przez samego George’a Lucasa.

W czerwcowym wydaniu Vanity Fair na okładce pojawi się Kathleen Kennedy, prezes Lucasfilm, z którą okazję porozmawiać miał jeden z pracowników VF. Oczywiście, najważniejsze pytania dotyczyły wydarzeń dziejących się w odległej galaktyce, nadchodzących filmów, kontynuujących sagę. Rozmówczyni nie zapomniała jednak o innych ważnych dla studia produkcjach, między innymi Indianie Jonesie. Najciekawsze jest to, że od momentu podpisania umowy pomiędzy studiami jest to właściwie pierwsze oficjalne potwierdzenie, że „coś się dzieje”:

Podczas zakupu studia, Disney zyskało także prawa do mniej znanych własności Lucasfilm, wśród których znajdują się chociażby Willow i Radioland Murders. Zdecydowanie bardziej wartościowa jest saga Indiany Jonesa. [Kathleen] Kennedy potwierdziła plotki, jakoby kolejny film „miał zostać pewnego dnia stworzony przez studio. Kiedy to się stanie, nie jestem pewna. Nie zaczęliśmy jeszcze nawet pracować nad scenariuszem, jednak rozmawiamy na ten temat.”

Jedno jest pewne: najważniejszy w tym momencie jest skrypt. Któż mógłby nadawać się bardziej do jego poszukiwania, niż Kennedy, która służyła jako producent wykonawczy wszystkich projektów Stevena Spielberga w latach 1982-2012? Do czasu znalezienia scenarzysty i reżysera minie pewnie sporo czasu, jednak dobrze wiedzieć, że maszyna już ruszyła. W ostatnich miesiącach przymierzano do tytułowej roli wielu aktorów, w tym Bradley’a Coopera czy gwiazdę Strażników GalaktykiChrisa Pratta, ale brak chociażby właśnie scenariusza może wskazywać na to, że oficjalne informacje na temat obsady zaczną się pojawiać dopiero w przyszłym roku.

George Lucas rozmawiał na temat piątego filmu już w 2011 roku, historia otaczająca film miała być już w przygotowaniu, Jednak brakowało MacGuffina. MacGuffin to termin spopularyzowany przez Alfreda Hitchcocka, a odnosi się do przedmiotu, osoby, w zasadzie czegokolwiek, co napędza scenariusz, wokół czego tworzony jest film. MacGuffinem była wPoszukiwaczach zaginionej Arki sama Arka Przymierza, w Świątyni Zagłady były to kamienie Sankara, w Ostatniej krucjacie Indy poszukiwał świętego Graala, a w Królestwie Kryształowej Czaszki była to tytularna czaszka.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści