naukastyl życia

Kawa pomaga schudnąć – pod trudnym do spełnienia warunkiem

Naukowcy z Instytutu Karolinska w Sztokholmie postanowili sprawdzić, czy picie kawy naprawdę sprzyja utracie niechcianych kilogramów. Zważywszy, że szwedzcy specjaliści z tej właśnie placówki przyznają Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, może warto sprawdzić, co ustalili?

Z badań opisanych w Cell Metabolism wynika, że kofeina aktywuje te same wrogie tłuszczowi geny, co godzinna sesja ćwiczeń fizycznych. Poproszę latte!

Właśnie ekspresja genów podczas aktywności fizycznej stanowiła przedmiot analizy. Pobierając tkankę z mięśni ud (wyjątkowo ofiarnych) uczestników badania, naukowcy ustalili, które geny wiązane z spalaniem tkanki tłuszczowej aktywują się pod wpływem ćwiczeń. Dzieje się tak jednak dopiero wtedy, gdy sesja treningowa trwa co najmniej godzinę – zatem jeśli po upływie 60 minut ćwiczymy dalej, metabolizujemy więcej tłuszczu.

Biopsje mięśni wykazały także, że dokładnie te same geny reagują na spożycie przez człowieka znacznych ilości kofeiny. Substancja przyczynia się do uwalniania z retikulum endoplazmatycznego wapnia. Podobnie dzieje się przy towarzyszących ćwiczeniom skurczach mięśni. Organizm sądzi, że wykonuje znaczny wysiłek fizyczny i postanawia sięgnąć po zapasy energii. Aktywuje zatem geny pomocne w spalaniu tkanki tłuszczowej.

Niestety, picie kawy nie wystarczy, by pozbyć się oponki. Naukowcy zdradzają też potrzebną do sukcesu dawkę kofeiny.

Juleen Zierath powiedziała dziennikarzom Nature, że do uzyskania podobnego rezultatu, jaki dają intensywne ćwiczenia „trzeba byłoby pić 50 filiżanek dziennie, konsumować dawkę nieomal śmiertelną”. Co tam, warto! [Cell metabolism, New Scientist, zdjęcie: Phil Monger]


podobne treści