news

Kamera na kasku narciarza zarejestrowała upadek z góry

Narciarz Stefan miał włączoną kamerę na kasku, gdy jego przejażdżka na nartach potoczyła się niezgodnie z planem. Po obejrzeniu filmu trudno uwierzyć, że nagrywającemu nic się nie stało.

Zobaczcie, jak to jest spadać z zaśnieżonego i skalistego górskiego zbocza. Upadek zaczyna się ok. 1.00 minuty:

[Reddit, Vimeo]


podobne treści


  • a

    kto by pomyslal ze w taki glupi sposob mozna spasc z gory

    myslalem ze podczas zlezdzania sie wyrznie

  • marian.chilli

    cel osiągnięty, choć trochę inaczej ;)