film

Josh Trank dołącza do Garetha Edwardsa jako reżyser jednego ze spin-offów Gwiezdnych Wojen

Jak powszechnie wiadomo już od dłuższego czasu, wraz z nową trylogią Gwiezdnych wojen  pojawią się także filmy niezwiązane z wydarzeniami, o których traktować będzie główna saga. Pierwszym z reżyserów pracujących nad jednym z nich będzie Gareth Edwards, autor tegorocznej, hitowej Godzilli. Teraz wiadomo już oficjalnie, kto zasiądzie za kamerą drugiego z nich.

Zadanie nakręcenia kolejnego spin-offa przypadło Joshowi Trankowi, autorowi Chroniclesktóry aktualnie pracuje dla 20th Century Fox, gdzie zajmuje się nową Fantastyczną Czwórką. Swojego zadowolenia z pozyskania młodego, lecz już uznanego reżysera nie ukrywała prezydent LucasfilmKathleen Kennedy:

Cieszymy się, że możemy powitać Josha w rodzinie. Ma niesamowity talent, ogromną wyobraźnię i wyczucie. Te charakteryzujące go cechy powodują, że idealnie pasuje do Gwiezdnych wojen i nowych filmów, które sięgają dalej, niż postacie z głównej sagi i historię opowiedzianą na przestrzeni dziewięciu epizodów.

Podobnie jak Gareth Edwards, Trank także zaznacza, że Gwiezdne wojny odegrały w jego życiu sporą rolę:

Magia Gwiezdnych wojen zdefiniowała całe moje dzieciństwo. Szansa, jaką zostałem obdarzony, mogąc poszerzyć to doświadczenie dla przyszłych pokoleń jest dla mnie najbardziej niesamowitym spełnieniem najskrytszych marzeń.

Tak więc dwa z trzech zaplanowanych spin-offów Gwiezdnych wojen mają już reżyserów. O czym będą opowiadały tajemnicze projekty?

Pomimo tego, iż żadnego oficjalnego potwierdzenia ze strony Disney’a nie było, od ubiegłego roku krążyły już pogłoski o tym, jakoby tymi filmami miały być Niezatytułowany projekt Hana Solo oraz Niezatytułowany projekt Boba Fetta, a dało się nawet usłyszeć głosy, które twierdziły, że również Yoda dostanie swój własny film. Nad dwoma ze spin-offów pracują scenarzyści Lawerence Kasdan (Epizody V, VI oraz Poszukiwacze zaginionej Arki) i Simon Kinberg (X-Men: Przeszłość, która nadejdzieSherlock Holmes i nowa Fantastyczna Czwórka), nie wiadomo jednak, który scenarzysta pracuje nad jakim filmem.

Jeszcze we wrześniu Jay Rasulo, dyrektor finansowy Disney’a mówił o tym, że projekty te będą początkami postaci, które są ulubieńcami fanów na całym świecie. Jeśli faktycznie filmy będą opowiadały o Hanie Solo i mandaloriańskim łowcy nagród, dałoby się je umiejscowić odpowiednio pomiędzy Zemstą Sithów a Nową nadzieją, gdzie dowiedzielibyśmy się, skąd tak właściwie Han Solo pochodzi, a także pomiędzy Imperium kontratakuje i Powrót Jedi, gdzie śledzilibyśmy powstanie Boba Fetta.

Kilka tygodni temu zrobiło się głośno na temat tego drugiego z powodu problemów, które przysparza twórcom. Niepotwierdzona plotka głosiła, jakoby Niezatytułowany projekt Boba Fetta został opóźniony, gdyż Disney nie potrafi wymyślić, co miałoby dziać się z bohaterem. Studio chciało, by Boba był dobrym człowiekiem i zarazem głównym bohaterem, jednak nie chce, by łowca stracił swój urok jako złoczyńca. W filmie Boba Fett miałby być nowym łowcą, który przejął tożsamość i uniform tamtego, który już nie żyje. Ta historia postaci i pomysł na nią ma pochodzić od samego Lawrence’a Kasdana, więc można przypuszczać, że to on będzie scenarzystą tego właśnie filmu.


podobne treści