news

Jechał zgodnie ze wskazówkami GPS i utonął

„El Mundo” podaje, że 37-letni Senegalczyk zatonął nieopodal miejscowości Capilla w hiszpańskiej prowincji Badajoz. Mężczyzna, który towarzyszył zmarłemu i zdążył się wydostać, zeznał, że tamten jechał samochodem zgodnie ze wskazówkami nawigacji GPS.

W niedzielę czytaliśmy o podobnym wydarzeniu w Szwajcarii, tylko że wtedy zaufanie do GPS-u wywiodło kierowcę na górskie zbocze, nie na bagnisko. Pojawiły się głosy, że obwinianie nawigacji satelitarnej o powodowanie niebezpieczeństwa jest nadużyciem, ponieważ kierowcy też powinni zachować ostrożność i przede wszystkim ufać własnemu zdrowemu rozsądkowi. Nie czyni to nowego doniesienia mniej tragicznym.

Mężczyźni jechali wiejską drogą w sobotę wieczorem. Nic nie wskazywało na to, że droga się w pewnym momencie kończy, okolica była nieoświetlona. Około godziny 23.18. samochód wpadł do bagna. Pasażerowi udało się wydostać, ale kierowca w ciągu kilu minut zatonął w samochodzie. Pasażer zeznał, że droga skończyła się nagle i zabrakło czasu, by wyhamować. Peugeota 306 ze zwłokami kierowcy wyciągnięto z bagna w niedzielę rano. [Jesus Diaz/giz, El Mundo - In Spanish]


podobne treści


  • Anonim

    Jednego debila mniej