news

James Cameron chce unowocześnić kino

Reżyser „Avatara”, któremu zawdzięczamy męczące 3D i droższe bilety, chce poprawić jakość kręconych filmów. Zwiększanie rozdzielczości – nie ma mowy. Najpierw chce zwiększyć ilość klatek na sekundę z 24 do 48 lub 60.

Ludzkie oko przy w miarę statycznych scenach nie widzi różnicy już od 15 klatek na sekundę. Obraz wydaje się wtedy płynny. Przy scenach akcji nie widzimy „klatkowania” nawet przy 24 klatkach na sekundę, co jest teraz obecnym standardem. Jednak Cameron upiera się przy zwiększeniu ilości klatek do 48 lub nawet 60. Co za tym idzie? Oczywiście koszty.

Cameron przedstawił widowni scenę, która została nakręcona z użyciem 48 klatek i 24. Rzekomo widzowie zachwycili się większym „frame ratem”. Czy uważacie, że obecnie kręcone filmy „zarywają” w trakcie szybszych scen? Dostosowanie się do nowych standardów zapewne będzie kosztowne, zarówno dla filmowców i kin, co oczywiście zostanie przerzucone na widza. [LA Times]

podobne treści

  • futrzana

    Ja w ogóle tego nie rozumiem całej tej fascynacji 3D, byłem na Avatarze i jakoś mnie nie poraziły efekty film był strasznie słaby a efekty mierne już lepsze 3D miał resident evil after life.

  • michal9393

    wole 60 kratek niż 24 , a 3D niech sobie wsadzą w dupe

  • grzegorz.kaszynski

    Oczywiście, że widać różnicę. Nie bez powodu wszystkie kamerki sportowe HD maja opcje nagrywania 60 klatek/s. Oglądany obraz wydaje się bardziej płynny i realistyczny. W nowoczesnych filmach nie widzimy „zrywania” za to co widzimy? Weźmy sceny walki z Transformersów… bluuuuurrrrrr wszechobec

  • mrkaktus1982

    Jest niesamowita różnica oglądania przy takiej ilości klatek. Jestem ZA!

  • snajper16ps

    60 klatek TAK !
    3D NIE !!

  • ibisal

    Oczywiście, że jest różnica. Jestem za 48 lub 60.

  • moreFPS

    Zauważcie że te 25 klatek oko widzi przy obrazach statycznych.Przy szybkim ruchu aby obraz nie był rozmyty musi być proporcjonalnie więcej FPS.

  • norbvlo

    Najnowsze LEDy maja 800Hz Subfielda a w PLAZMACH standardem jest 600Hz wiec roznica podbijania sztucznie klatek jest widoczna zwlaszcza przy ogladaniu szybkich scen.Orginalnie wiecej klatek w filmach bedzie na pewno korzystne;)

  • Anonim

    60 klatek: tak
    3D: tak
    Nowoczesności: tak. Mnie się to wszystko podoba. Postęp i nowość to jest to.

  • kuba.plazma

    a na moim starym gracie to i tak nawet 24 klatki się zacinają :D

  • Anonim

    Najgorsze, że teraz wszyscy przypiszą Cameron’owi pionierstwo w tej dziedzinie. A trzeba pamiętać, że już było wiele prób wprowadzenia 60-ciu klatek do kin, chociażby Showscan Douglas’a Trumbull’a, który znany jest między innymi z efektów specjalnych w Łowcy Androidów http://douglastrumbull.com/videos .

  • AT-AT

    … od dawna uważałem, że 24 to nieporozumienie!!! Szybkie i dynamiczne sceny (przeważnie walki), w kinie wyglądają żałośnie! W 3d natomiast w trakcie szybkich scen traci się uczucie głębi a zaczyna się slideshow. Pytanie tylko.. dlaczego dopiero teraz ktoś na to wpadł skoro od dawna wiadomo, że liczba 24 jest zbyt mała???!

  • michal9393

    3d to jedno wielkie główno ! , nie ma tej przyjemnoście oglądania TV , to tak , jak jeść hamburgera nożem i widelcem :)

  • Anonim

    @michal9393

    Masz rację. W TV jakoś nie wyobrażam sobie okularów, ale jeśli chodzi o kino takie oglądanie jest dla mnie nawet wygodniejsze od zwykłego, a to ze względu na odcięcie się wzrokowe od reszty widowni i możliwość skupienia się na obrazie plus oczywiście 3D.