news

Jak przemycić do więzienia komórkę

Podczas odsiadki nie chcesz, by twój narkotykowy biznes za kratami zamarł. Do
kontaktu ze światem zewnętrznym najbardziej przyda się telefon
komórkowy. Jest to numer jeden na liście pożądanych przez więźniów przedmiotów. Pytanie tylko, w jaki sposób go zdobyć. Stare metody, na przykład ukrycie potrzebnego sprzętu w jedzeniu z paczki, to tylko część sposobów na oszukanie strażników.

Jak wynika z artykułu „Daily Mail”, lista nowych metod to hołd dla ludzkiej pomysłowości:

- telefony w bieliźnie lub w odbycie gości;

- w bochnie chleba;

- w kartonie z proszkiem do prania;

- w podeszwie buta;

- w książce lub dokumentach;

- w kartonie mleka i puszkach fasoli, z których wyjmowali je więźniowie
pracujący w kuchni;

- przerzucony przez mury więzienia podczas rekreacji;

- przerzucony za pomocą łuku.

Więźniowie zarabiają, odstępując telefony innym (bardzo droga przysługa), kontaktują się z kolegami na wolności i fotografują wiezienia od środka. Telefony chowają w materacach, Biblii (strażnicy nie zaglądają do niej, by nie urazić uczuć religijnych), oraz w specjalnie wykonanych schowkach. Numery trzymają w innym miejscu, a jako ładowarki wykorzystują inne sprzęty z przerobionymi końcówkami.

Ciekawe, o jakich sposobach nie wiemy. W brytyjskich więzieniach przez rok skonfiskowano ponad 4 tysiące telefonów, cztery razy więcej niż przed trzema laty. [Mark Wilson/giz, DailyMail, Textually]


podobne treści