internetWiadomości promowane

Jak powstaje Street View?

No i stało się, Google Street View  trafiło w końcu do Polski. Sądząc po zdjęciach przygotowania do tego musiały trwać ponad rok. Na pewno znajdą się malkontenci narzekający na to, że taka lub inna miejscowość nie została obfotografowana, jednak należy pamiętać o tym, że rozszerzenie zasięgu tej usługi nie jest rzeczą prostą.

Na początek należy zebrać dane. W tym wypadku zdjęcia. Technologia technologią, ale są czynniki, na które nawet inżynierowie Google nie mają wpływu. Na przykład na pogodę. Żeby zdjęcia nadawały się do dalszej obróbki konieczne jest odpowiednie oświetlenie, to z kolei wyklucza robienie zdjęć zimą lub przy dużym zachmurzeniu. Godzina przejazdu również ma znaczenie. Google stara się robić zdjęcia o takiej porze, by słońce było jak najwyżej na niebie, co z kolei przekłada się na długość cieni rzucanych przez budynki. Wracamy do punktu wyjścia – ciemne zdjęcia na nic się nie zdadzą.

W następnej kolejności rozważane są miejsca, od których należy rozpocząć fotografowanie. Ponieważ Street View będzie przydatne dla największej liczby osób jeśli będzie dostępne w dużych ośrodkach miejskich, to właśnie od nich zaczynane są przejazdy. Google często zaczyna od centrum miasta, kierując się w stronę peryferii.

Później dane zebrane przez pojazd są dokładnie dopasowywane do współrzędnych geograficznych w jakich zostały zebrane. Jeżeli wysokie budynki blokują w danym miejscu sygnał GPS, braki uzupełniane są danymi z innych czujników umieszczonych w pojazdach Google.

Kiedy znana jest już dokładna lokalizacja wykonanych zdjęć, są one obrabiane by stworzyć widok panoramiczny a następnie zamazuje się na nich twarze przechodniów oraz tablice rejestracyjne przypadkowych pojazdów. Dopiero wtedy zdjęcia są udostępniane.

Na przykładzie Polski widać doskonale, że cały proces jest czasochłonny. Sądząc po miejscach, które znam osobiście i wiem jak się zmieniły, widać, że udostępnione dziś zdjęcia robione były jakieś 9 miesięcy temu. Ale zapewne znajdą się takie, które są są jeszcze starsze.

Aktualnie pojazdy Google, służące do zbierania danych na potrzeby Street View wyposażone są w 15 obiektywów, które wykonują zdjęcia w zakresie 360 stopni. Ich wyposażenie obejmuje również czujnik ruchu, GPS oraz lasery zbierające dane 3D do określania odległości na zdjęciach.

Konsekwentnie używam określenia „pojazdy” ponieważ już od jakiegoś czasu Google nie ogranicza się tylko do samochodów. Parki, stadiony czy szlaki rowerowe fotografowane są przy pomocy trójkołowego roweru a wnętrza muzeów przy pomocy specjalnego wózka. Sprzęt zamontowano nawet na skuterze śnieżnym by uchwycić jeden z amerykańskich kurortów zimowych (taki drobny wyjątek od zasady nie fotografowania w zimie). Mało tego, Google eksperymentuje ostatnio z fotografowaniem miejsc, których nie skojarzylibyście z nazwą Street View.

Przy pomocy motorówek Google zbiera zdjęcia amazońskich lasów a nurkowie fotografują Wielką Rafę Koralową.

Możliwość obejrzenia wielu pięknych miejsc jest miła, nie zastąpi jednak prawdziwej wizyty.

[Google]


podobne treści