news

Jak działa prompter i czemu teraz nie powinien działać w ogóle

Oglądałem wczorajsze orędzie Bronisława Komorowskiego. Nie było dobre. Było do bólu poprawne, ale w takiej chwili od kogoś, kto przejmuje obowiązki prezydenta państwa spodziewałbym się czegoś innego. Na pewno nie pozy niczym woskowa figura z muzeum Madame Tussauds… I tak sobie myślę, że politycy chyba nie powinni korzystać z promptera. 

Jeśli nie wiecie, co to prompter – już wyjaśniam. Jest to urządzenie, które pozwala komuś występującemu przed kamerą czytać tekst ukazujący się na fenickim lustrze (mylnie nazywanym weneckim) przed obiektywem. Tekst z promptera jest niewidoczny dla widzów, przez co umożliwia czytanie dużych partii tekstu, nie odrywając wzroku od kamery. 
 
#!#photo2#!#

Zgadzam się, że to nie jest moment na wskazywanie kto, co źle robi, na wytykanie błędów. Ale chciałbym, żeby właśnie teraz, w tym momencie historycznym, mówiono nam prawdę. Żeby politycy przekazywali nam prostymi słowami to, co myślą. Bo tylko dzięki temu mogą sprawić, żeby wczorajsza tragedia stała się punktem zwrotnym w polityce, której chyba wszyscy mamy ostatnimi czasy dosyć. Tylko, żeby tak się stało, potrzebna jest szczerość i prawda. A przeciwnikiem tej prawdy jest prompter. 

Prompter świetnie się nadaje do tego, żeby prowadzący „Taniec z gwiazdami” wiedzieli, co powiedzieć o kolejnej parze, ale w takiej chwili jak orędzie do pozbawionego przywództwa narodu, po prostu nie jest dobrym pomysłem. 

Zdjęcie: http://www.flickr.com/photos/k1rsch/ / CC BY-NC-ND 2.0 oraz Wikipedia

Nie traktujcie tego posta, jako komentarza politycznego, jako oceny dokonań polityków. Jestem od tego daleki. Mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi.


podobne treści


  • konto1873

    miałem dokładnie takie same odczucie, oglądając to wystąpienie

  • kevin94

    Prompter! Właśnie. A zastanawiałem się czemu, tak sztucznie to przemówienie brzmiało…
    A tak na marginesie, to muszę pochwalić polską redakcję Gizmodo – potrafiliście w odpowiednim momencie zmienić trochę styl strony, a same artykuły (mówię już ogólnie) są interesujące. Tak dalej.

  • Rafał Tomański

    dziekujemy bardzo. ciesze sie, ze wszyscy czujemy te sytuacje podobnie.

  • groovemanager

    Wszystkie takie wystąpienia są takie same.

  • Anonim

    jakby mial doklejoną głowę… albo nawet wiecej, jak ruszajaca sie tylko buzia jak w South Parku.
    Zero emocji, zero treści…

  • Rafał Tomański

    @kevin94 – dzięki!

  • rosete

    jakby informował o cenie bułek, o zmianie adresu pocztowego…

  • Marcin Kosedowski

    Popieram kevina. Tyle dobrych, autorskich newsów, w dodatku związanych ze światem za firewallem, ale jednocześnie technicznych, to jest to.

  • Mateusz Przychodny

    Bardziej romantycznie by było, gdyby czytał z kartki? Dyskutujecie tutaj o przewadze formy nad treścią, doprawdy świetny moment. Ważne jest co kto myśli i czuje, a nie w jaki sposób to powie. Może Pan Komorowski walczył z uciskiem w gardle i łzami wyrywającymi się z oczu. Może łatwiej było mu zrobić to w ten mechaniczny sposób, żeby emocje nie wzięły góry? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Najłatwiej jest krytykować, w dodatku bardzo niekonstruktywnie.