Wiadomość głównawtf

Irańska maszyna czasu

Ali Razeghi, irański naukowiec, który najwyraźniej jest w swoim kraju dość poważany ponieważ powierzono mu stanowisko dyrektora Irańskiego Instytutu Strategicznych Wynalazków, twierdzi, że udało mu się skonstruować maszynę czasu. Ostra jazda dopiero się zaczyna.

Irańska maszyna czasu byłaby bez wątpienia wynalazkiem strategicznym, ale niestety, w odróżnieniu od latających DeLoreanów i Omegi 13, nie potrafi przenieść nikogo w przeszłość. Właściwie za jej pomocą nie można też wysłać nikogo w przyszłość. Zamiast tego „maszyna czasu” pozwala na krótkie spojrzenie w przyszłość danej osoby. Tak pięć do ośmiu lat do przodu. Mało tego, naukowiec chwali się, że przyszłość przewidziana przez jego wynalazek sprawdza się w 98 procentach.

„Mój wynalazek mieści się w skrzynce o wymiarach komputera osobistego i (…) może przewidzieć szczegóły z następnych pięciu, ośmiu lat życia użytkownika a dokładnością do 98 procent,” mówi Razeghi. Serio.

Wygląda na to, że  jego wynalazek wyśle wszystkie wróżki na zasłużoną emeryturę. W końcu skoro nauka może zastąpić tarota, nie są już potrzebne. Ba, sam chętnie dowiedziałbym się co mnie czeka w ciągu kilku najbliższych lat (zapamiętać: przed użyciem sprawdzić jak ma się to do zasady nieoznaczoności Heisenberga). Problem polega na tym, że naukowiec wynalazek ma, ale go nie pokaże.

Dlaczego? Powodem są żelazne zasady kapitalizmu:

„Na tym etapie nie ujawnimy prototypu ponieważ Chińczycy ukradliby pomysł i od razu powieliliby go w milionach egzemplarzy.”

Tja… Na sto procent dowiedział się tego dzięki swojej „maszynie czasu„.

Zdjęcie: Flickr/fabianumpierre


podobne treści