internet

Iran wprowadza ‚inteligentną’ cenzurę Sieci

W czasach, w których nawet lodówki bywają już „inteligentne”, cenzura nie może pozostawać w tyle. A przynajmniej wydaje się, że takie założenia przyjęły władze Iranu, które w miejsce tradycyjnej blokady dostępu do określonych stron internetowych, chcą stosować specjalne filtry blokujące treści „nieetyczne i przestępcze”.

Iran od lat ma własne, dość specyficzne, podejście do Internetu. Z jednej strony kraj ten obawia się wpływu, jaki za jego pośrednictwem mógłby wywierać szeroko rozumiany Zachód (a przykład wirusa nazwanego później Stuxnetem udowadnia, że z ich perspektywy obawy te nie są pozbawione podstaw), z drugiej strony nie chce całkowicie odcinać się od światowej sieci. Dlatego zwykli użytkownicy muszą zmagać się z cenzurą. Dość tradycyjną, która po prostu polega na blokowaniu stron nie podobających się władzom w Teheranie.

Takie podejście jednak nie do końca odpowiada nowemu prezydentowi Islamskiej Republiki Iranu, Hasanowi Rouhani’emu, który, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, uważa, że szerszy dostęp do Internetu jest jednak istotny dla rozwoju jego kraju. Dlatego Iran złagodzi swoje podejście do internetowej cenzury – zamiast zwykłego blokowania, wprowadzone zostaną „inteligentne” filtry, których zadaniem będzie blokowanie jedynie treści „nieetycznych i przestępczych”, a nie całych serwisów czy usług.

W ramach programu pilotażowego nowe irańskie filtry sprawdzają już jedną z sieci społecznościowych (jest to najprawdopodobniej Instagram), kolejne mają dołączyć w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Ostatecznie Iran chciałby wykorzystywać tę technologię do cenzurowania treści „we wszystkich sieciach”.

Zdjęcie: Flickr/ebright


podobne treści