aplikacjenews

Iran blokuje aplikację WhatsApp, ponieważ ta stała się własnością „amerykańskiego syjonisty”

Choć irański rząd nie jest jedynym, który czyni rozmaite starania w celu utrudnienia swoim obywatelom dostępu do przeróżnych serwisów internetowych, to stosowane przezeń kryteria zdają się po częstokroć wyróżniać go nawet z grona najmniej tolerancyjnych krajów. Przedstawiciele tamtejszej komisji zajmującej się monitorowaniem treści publikowanych w sieci, podjęli decyzję o zablokowaniu możliwości korzystania z aplikacji na terytorium kraju ze względu na fakt, iż ta znajduje się teraz w rękach Żyda.

Takie, a nie inne posunięcie irańskich władz było w dużej mierze odosobnioną inicjatywą przewodniczącego Komitetu do spraw wykrywania nielegalnych treści w Internecie, Abdolsamada Khorramabadiego, który określił Zuckerberga mianem „amerykańskiego syjonisty”. Statusu założyciela Facebooka w oczach A.K. Zdaje się nie poprawiać nawet fakt, iż mimo otrzymania względnie tradycyjnego wychowania w tradycji żydowskiej, jest on zadeklarowanym ateistą.

Co ciekawe, irański rząd nie poczynił jeszcze starań w zakresie utrudnienia swym obywatelom dostępu do jakże popularnego Instagramu, który stanowi własność Zucka i spółki o wiele dłużej od niewinnej aplikacji WhatsApp. A skoro tak, łatwo dojść do wniosku, iż pochodzenie Zuckerberga było dla komitetu wyłącznie przysłaniającą jego prawdziwe intencje, głupawą wymówką.

Bardzo interesującym wątkiem całej sprawy wydaje się być fakt, iż decyzji Khorramabadiego sprzeciwili się zarówno irański minister komunikacji, jak i sam prezydent kraju, Hassan Rouhani. Obydwaj jednak nie mają chyba mocy sprawczej bądź zapału do podjęcia działań mających na celu zniesienie nałożonej blokady.

Cenzura – przynajmniej w tamtejszej części Internetu – kwitnie zatem w najlepsze.

Źródło: Android Central


podobne treści