Wiadomość głównawtf

iPhone 5: pierwsze kolejki, zero fanboy’ów

Jeśli wydaje się wam, że na tydzień przed premierą gadżetu Apple w kolejce stoją tylko i wyłącznie fani marki, dla których nie ma już żadnej nadziei na normalne życie, jesteście w błędzie. Nie znaczy to, że takie osoby się nie pokażą, ale tydzień koczowania przed sklepem jest niezłym sposobem na zwrócenie uwagi mediów.

Przed nowojorskim Apple store kolejka zaczęła ustawiać się w czwartek rano, na osiem dni przed tym jak iPhone 5 trafi do sprzedaży detalicznej. Zapoczątkowali ją pomysłodawcy startupu Vibe, którzy w ten sposób promują swoją usługę pozwalającą tworzyć „tymczasowe wspólnoty ludzi, którzy przypadkiem znajdują się w tym samym miejscu.”

Kolejne dwa miejsca w kolejce zajmują ludzie wynajęci przez Gazelle, firmę z Bostonu, która zajmuje się skupywaniem starszych modeli iPhone’ów. Gazelle wyposażyła ich w śpiwory i krzesełka (oczywiście ze swoim logiem). Poza tym, że Gazelle zapłaci za ich iPhone’y 5, dostarcza im także jedzenie i napoje. Ważne, by jak najwięcej osób stojących w kolejce dowiedziało się komu mogą odsprzedać swojego starego iPhone’a.

Kolejne trzy osoby przyszły w nadziei, że zajmą dobre miejsca i sprzedadzą nowe iPhone’y mniej cierpliwym fanom Apple. Wszystkim trzem poszczęściło się jednak w inny sposób – Gazelle zaoferowało, że wesprze pierwsze pięć osób stojących w kolejce. Ponieważ startupowcy z Vibe odrzucili ofertę bo reklamują już coś innego, śpiwory, jedzenie i darmowy iPhone 5 przypadł w udziale także im.

W ciągu następnych dni do kolejki dołączy jeszcze wiele osób. Spora ich część będzie chciała kupić jak najwięcej urządzeń i zarobić na nich wysyłając je, na przykład do Chin. Na pewno do kolejki dołączą fanboy’e Apple, ale możne odnieść wrażenie, że będą oni w mniejszości – obóz/kolejka okazuje się być świetnym miejscem na ugranie czegoś dla siebie.

To już nie kolejka, to meta-kolejka lub pochodna kolejki pierwszego stopnia.

[Fortune]


podobne treści