nauka

Homofobia przejawem homoseksualizmu?

Teoria, że osoby stojące w pierwszym szeregu walki z homoseksualizmem same reprezentują tę orientację seksualną, nie jest nowa. Zagadnieniu postanowili się przyjrzeć naukowcy.

Jak czytamy w „Journal of Personality and Social Psychology”, ankietę przeprowadzono wśród studentów sześciu uczelni w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Łącznie 784 osób poproszono o określenie swojej orientacji seksualnej na skali od 1 (zdecydowanie homoseksualna) do 10 (absolutnie heteroseksualna). Następnie uczestnicy badania wypełniali komputerowy test służący do stwierdzenia faktycznej orientacji.

Jaki to test? Badani oglądają obrazy i zdjęcia jednoznacznie kojarzące się z homo- lub heteroseksualizmem, na przykład planszę ze słowem „gej” albo zdjęcie dwupłciowej pary. Mieli jak najprędzej przyporządkować przekaz do odpowiedniej kategorii. Jak wyjaśnia Dr. Richard Ryan, badanie zawierało też przekaz podprogowy:

Zanim pojawiało się słowo albo zdjęcie, na ekranie przez 35 milisekund widoczne było słowo „ja” lub „inni”. Wyświetlano je zbyt krótko, by można było to świadomie zauważyć, ale dość długo, by zostały zarejestrowane przez mózg. Naukowcy przyjęli hipotezę, że gdy słowo „ja” pojawia się przed przekazem odpowiadającym prawdziwej orientacji, np. gdy osoba heteroseksualna ogląda zdjęcie takiej pary, badany przyporządkowuje obrazek do właściwej kategorii prędzej niż gdy słowo „ja” poprzedza przekaz symbolizujący orientację przeciwną do tej, jaką przejawia badany. Metodologię badań zaczerpnięto z testów dotyczących uprzedzeń rasowych. Umożliwia ona wiarygodne rozróżnienie preferencji seksualnych.

Okazało się, że 20 procent osób, które określiły się jako „dziesiątki”, czyli zdeklarowanych heteroseksualistów, wykazuje znaczny pociąg do własnej płci. Badani deklarujący heteroseksualizm, ale przejawiający skłonności do tej samej płci „znacznie częściej opowiadali się przeciwko zmianom prawa na korzyść homoseksualistów, byli skłonni wymierzać homoseksualnym sprawcom wykroczeń cięższe kary, wykazywali większą wrogość wobec osób, które określono jako homoseksualne”.

Co piąty działacz ruchów antygejowskich sam jest gejem? Aby upewnić się, czy argumentacja naukowców jest przekonująca, należałoby wykupić dostęp do treści badania za 12 dolarów. [NY Times, zdjęcie: Shutterstock/Antony McAulay]


podobne treści