internetnews

Historia wyszukiwania w Mapach Google służy jako dowód w sprawie o zabójstwo

Nancy Cooper z miejscowości Cary w Karolinie Północnej wyszła
pobiegać w czerwcowy wieczór w 2008 roku. Zaginęła, a jej ciało
odnaleziono dopiero w październiku tego samego roku. O zabójstwo
oskarżono męża, Brada Coopera. Zamiast noża ze śladami DNA i odciskami palców jako dowód posłużyły dane na jego komputerze.

Policjanci sądzą, że w dniach poprzedzających śmierć Nancy, jej mąż korzystał z Map Google, by znaleźć miejsce, gdzie mógłby porzucić ciało. Kiedy we wrześniu 2008 roku agent FBI Chris Chappell przeszukiwał komputer Coopera, zwrócił uwagę na okienko w Mapach Google, w którym wpisuje się wyszukiwany kod pocztowy. Komputer zapamiętał formularz autopodpowiedzi 21578, czyli okolicę domu, w którym mieszkało małżeństwo. Dalsze przeszukania pamięci ujawniły, że Cooper przybliżał na Mapach obraz miejsca, w którym potem odnaleziono ciało, jeszcze zanim Nancy zginęła.

Linia obrony adwokatów oskarżonego? Jak podaje News & Observer, prawnicy obstają przy stanowisku, że ktoś majstrował przy komputerze mężczyzny w czasie między morderstwem a odkryciem historii przeglądania przez FBI. Drążą wersję, w której komputer mógł „wpaść w niepowołane ręce”.

Sąd rozstrzygnie, na ile to prawdopodobne. A przypadek Coopera posłuży wielu przestępcom jako nauczka, by lepiej zacierać za sobą cyberślady. [News & Observer, WRAL, Pat’s Papers]

podobne treści

  • wietke

    każdy plus ma swój minus i viceversa :)))