grynewssztuka

Gry nie mają nic wspólnego ze sztuką

Roger Ebert przeprasza za stwierdzenie, przeciwko któremu
zaprotestowały ponad 4 tysiące komentatorów. Poważany krytyk filmowy pisze w nowszym poście na swoim blogu: „W ogóle nie powinienem był się brać za temat gier wideo. Nigdy przecież nie napisałbym recenzji filmu, którego nie widziałem. Jednak opublikowałem tak śmiałe stwierdzenie: Gry wideo nigdy nie staną się formą sztuki. Nadal tak uważam, ale nigdy nie powinienem był wyrażać tej opinii publicznie. Niektóre opinie najlepiej zachować dla siebie.”

Do publicznych przeprosin skłonił Eberta m.in. fakt, że zebrane komentarze przekroczyły długością tekst „Anny Kareniny”.

Największy akt odwagi – przyznać się do niewiedzy. [Gary Cutlack/giz, Sun Times, Spong]


podobne treści