internetportale społecznościowe

Google+ upada?

 

100 milionów użytkowników. Z czego mało który aktywny.

Firma RJ Metrics analizując zachowania 40 tysięcy użytkowników serwisu społecznościowego Google`a uzyskała zatrważające dane. Zatrważające dla koncernu z Mountain View, który liczył na to, że jego serwis społecznościowy zawalczy z Facebookiem o spory kawałek rynku, a kto wie, może i nawet światową dominację. A tu niestety, okazuje się, że 30% userów Google+ po swoim poście nigdy więcej już niczego nie opublikowało. Zaś średnia postów w ogóle to jeden na 12 dni. Każdy kto ma też konto na Facebooku wie jedno – to niewiele.

Zresztą swego czasu już pisaliśmy, że użytkownicy serwisu Zuckerberga spędzają na nim średnio 405 minut miesięcznie. Ci z Google+ zaledwie trzy. Trzy minuty miesięcznie. Czyli sześć sekund dziennie. I podobno wyniki te idą z każdym dniem w dół.

Ale coś się dziwić, skoro i sama góra Google`a ma gdzieś swój społecznościowy projekt. Siergiej Brin i Larry Page prawie nie zamieszczają na Google+ żadnych postów. Eric Schmidt nawet nie założył tam sobie konta. Reszta wcale nie była, ani nie jest lepsza. Chief Business Officer Nikesh Arora – zero postów, szef prawników Google`a David C. Drummond również nie ma konta w serwisie swojej korporacji. Wiceprezesi Salar Kamangar i Alan Eustace nie zamieścili żadnego posta, wiceprezes Susan Wojcicki jednego, a wiceprezes ds. telefonii komórkowej Andy Rubin aż osiem. Imponujące. A w świecie technologii tak to już jest, że jeśli nie ufasz swojemu własnemu produktowi – nie oczekuj, że będą mu ufać użytkownicy.

Zresztą wszystko to potwierdza tylko słowa prezesa LinkedIn Jeffa Weinera, który już jakiś czas temu twierdził, że jego zdaniem Google+ jest skazany na porażkę. Weiner wskazywał, że Twitter służy do dzielenia się mikroinformacjami, Facebook do kontaktów z rodziną i przyjaciółmi, a jego serwis do kontaktów zawodowych i na rynku nie ma już miejsca dla kolejnego gracza, o ile nie zaoferuje on czegoś nowego i rewelacyjnego. Google+ nie zaoferowało.

- Wprowadzacie Google+, gdzie mam spędzić kolejną minutę czy godzinę czasu dla siebie? Ale ja go już nie mam więcej – mówił.

A Google+ coraz bardziej przypomina Bydgoszcz, czyli miasto, które wprawdzie ma mieszkańców, ale ich nie widać i gdzie niewiele się dzieje.


podobne treści