news

Google przyjrzy się ruchom twojego kursora i zmieni wyniki wyszukiwania

Algorytm, jakim Google posługuje się, by uszeregować wyniki wyszukiwania w takiej, a nie innej kolejności, pozostaje tajemnicą i jest podobno regularnie zmieniany. Nie zmienia to faktu, że specjaliści próbują go przechytrzyć i często robią to z niemałym powodzeniem. Ma się to stać jeszcze trudniejsze.

Nowy patent, o którego przyznanie Google stara się od wtorku, pozwoli firmie analizować, gdzie na ekranie znajduje się kursor. Po to, aby sprawdzić, czy użytkownicy faktycznie czytają całą stronę, czy tylko na nią zerkają.

Życzę powodzenia, ponieważ znam osobiście ładnych kilka osób (nie wykazujących objawów ADHD), które podróżują kursorem po ekranie z bliżej nieokreślonych powodów, kreślą koła i ósemki. Nie ma to najmniejszego związku z treścią strony. Poza tym, większość z nas pozostawia kursor w zupełnie przypadkowym miejscu, odchodząc od ekranu. Na przykład w miejscu, w którym trzeba było zamknąć pop-upa. Co z tego wynika? [Adam Frucci/giz, Big Mouth Media]


podobne treści