Wiadomości promowanewynalazki

Foc.us czyli elektrostymulacja dla gracza

Zastanawialiście się kiedyś nad przepuszczeniem prądu przez własny mózg? Nie? Może powinniście – podobno poprawia to skuteczność w grach komputerowych.

Przynajmniej tak obiecuje foc.us, producent urządzenia o tej samej nazwie, którego pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów pod koniec lipca. Oferowany aktualnie w przedsprzedaży za 249 dolarów zestaw wykorzystywać ma technologię przezczaszkowej stymulacji prądem stałym (ang. transcranial direct current stimulation – tDCS) do pobudzania kory przedczołowej. Ten konkretny obszar mózgu odpowiedzialny jest za pamięć roboczą oraz sterowanie zachowaniami zależnymi od kontekstu sytuacyjnego więc teoretycznie wystarczy założyć urządzenie na głowę, by zwiększyć swoją skuteczność podczas gry.

Sama idea przezczaszkowej stymulacji mózgu prądem nie jest niczym nowym. Pierwsze eksperymenty ze stymulacją mózgu prądem o niskim natężeniu przeprowadzano już ponad sto lat temu. Jednak w swojej współczesnej formie tDCS jest relatywnie nową techniką, która może znaleźć zastosowanie w leczeniu depresji, udarów czy innych stanów klinicznych. Pojawiły się także doniesienia o tym, że tDCS może zwiększyć możliwości mózgu zdrowej osoby. W zależności od tego jaki obszar mózgu jest stymulowany, efekty takiej stymulacji mogą być różne.

Czy jednak stymulacja kory przedczołowej może rzeczywiście wpłynąć na skuteczność w grach komputerowych, tak jak zapowiada foc.us? Niewykluczone. Choć trudno to stwierdzić z całą pewnością. Jak informuje blog NeuroBollocks, za pomocą elektrod umieszczonych po bokach kory przedczołowej (a tak umiejscowione są elektrody foc.us) najczęściej leczy się depresję lub chroniczny ból. Niestety trudno stwierdzić w jaki sposób poprawa nastroju miałaby przełożyć się na skuteczność w grach komputerowych.

Pojawiają się także pewne kwestie związane z bezpieczeństwem użytkowania takiego urządzenia. Sami badacze nie są jeszcze pewni granic bezpiecznego używania tej technologii. Nie wiadomo także jaki wpływ na mózg ma długotrwałe stosowanie tDCS (nie oszukujmy się, wiele osób, mając magiczne urządzenie zwiększające ich możliwości, nie będzie się z nim rozstawać). Sam producent twierdzi, że foc.us nie jest urządzeniem medycznym i jako takie, nie musi przechodzić rygorystycznych testów medycznych. Ma za to wszystkie certyfikaty CE, więc, przynajmniej teoretycznie, powinno być ono bezpieczne.

Ale kto by się przejmował zagrożeniami, jeśli jest szansa na poprawę możliwości własnego mózgu. W końcu nie takie rzeczy robi się by wygrać.


podobne treści