biznes

Facebook zapłaci karę za Cambrigde Analytica

Sprawa Cambrigde Analytica była pierwszą dużą sprawą związaną z naruszeniem prywatności użytkowników Facebooka, która na dłuższy czas przykuła uwagę światowych mediów, nic więc dziwnego, że sieć społecznościowa od tamtego czasu stara się poprawić swój wizerunek. I będzie musiała za to wszystko zapłacić.

W pewnym sensie największym przegranym ostatnich amerykańskich wyborów prezydenckich jest Facebook. Podczas gdy Hilary Clinton powoli odchodzi na ciepłą, polityczną emeryturę, Facebook dalej zmagać się musi ze skutkami skandalu, który stał się głośny tylko dlatego, że dane zbierane przez Cambrigde Analytica miały być wykorzystywane przez jej przeciwnika podczas tej kampanii wyborczej.

Sposób, w jaki Facebook chronił dane swoich użytkowników nie spodobał się w wielu miejscach, a szczególnie wśród urzędników urzędów do spraw ochrony danych osobowych. Brytyjska organizacja tego typu, Information Commisioner’s Office (ICO), już w lipcu nałożyła karę finansową na sieć społecznościową. Teraz kara ta weszła w życie.

Dla Facebooka 500 tysięcy funtów, które musi zapłacić, nie jest wielką kwotą, ale jej wysokość obliczana była według obowiązujących od 1998 roku angielskich przepisów o ochronie danych osobowych. ICO podaje, że gdyby zastosowano przepisy RODO, które weszły w życie w maju tego roku, można byłoby nałożyć na Facebooka grzywnę w wysokości 17 milionów funtów (nadal mało), albo nawet 4 procent jego globalnego obrotu (a to już Facebooka by zabolało).

Wielka Brytania może i występuje w niedalekiej przyszłości z UE, ale inne kraje w niej zostają, więc groźba nałożenia tak dotkliwej kary w przypadku naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych dla Facebooka nie zniknie. Nic więc dziwnego, że sieć społecznościowa stara się jak może, by poprawić bezpieczeństwo przechowywanych przez siebie danych.

Zdjęcie: Flickr/clasesdeperiodismo

podobne treści