nauka

ESA testuje łazik ExoMars

We francuskim centrum kosmicznym ESA trwają właśnie testy łazika, który w ramach misji ExoMars ma polecieć na Czerwoną Planetę.

Nie jest to pierwsza okazja by zapoznać się z wyglądem europejskiego łazika, ale jest to pierwszy raz, kiedy ujawnione przez ESA materiały są tak szczegółowe. W budowie urządzenia nie zmieni się już wiele, chyba że testy, które prowadzone są przy pomocy zmniejszonego modelu urządzenia wykażą poważne wady konstrukcji. Na to się jednak nie zanosi, a robot, kontrolowany zdalnie z centrum w Holandii, radzi sobie całkiem nieźle we francuskim ośrodku CNES.

Podczas testów sprawdzane są różne scenariusze jakie mogą zdarzyć się już po lądowaniu łazika na Marsie. Operatorzy, którzy dysponują tylko opóźnianymi do poziomu komunikacji z Marsem danymi przesyłanymi przez łazik, muszą zdecydować, po której z dwóch ramp zjazdowych z lądownika zjechać, a następnie na ich drodze stają przeszkody znajdujące się na obszarze o wymiarach 80 na 50 metrów, który ma symulować marsjańskie otoczenie. Na razie operatorom idzie całkiem nieźle – na pięć podjętych prób łazik tylko raz spadł z rampy, co zważywszy na dość wczesny charakter tych prób jest wynikiem całkiem niezłym.

Docelowo europejski łazik ma być jednym z dwóch, które w styczniu 2018 roku polecą na Marsa w ramach misji badawczej ExoMars planowanej wspólnie przez ESA i Roskosmos. Pełnowymiarowy europejski łazik ma ważyć około 180 kilogramów i jest projektowany w taki sposób, by mógł przebywać na powierzchni Czerwonej Planety przez około sześć miesięcy. Jego unikatową zdolnością będzie wykonywanie odwiertów do głębokości 2 metrów oraz pieczętowanie i zachowywanie próbek z tych odwiertów.

Zdjęcie: ESA


podobne treści