nauka

Elektrody w naczyniach krwionośnych przyszłością interface’u człowiek-maszyna?

Niedawno amerykańska agencja DARPA ogłosiła, że chce stworzyć chip, który przekładałby aktywność mózgu na kod binarny. Teraz pochwaliła się wynikami, które sugerują, że takie urządzenia można byłoby umieszczać w mózgu bez konieczności przeprowadzania operacji.

Implanty neuralne różnego typu są coraz częściej wykorzystywane, na przykład do tego, by za ich pomocą ludzie, którzy stracili kończyny, mogli nimi sterować. Poza oczywistymi zaletami, mają one jednak pewną wspólną wadę, która utrudnia ich stosowanie – muszą zostać wszczepione podczas skomplikowanej operacji neurochirurgicznej. A to wiąże się z dodatkowym ryzykiem. Jednak dzięki badaniom prowadzonym na University of Melbourne, sfinansowanym przez agencję DARPA, pojawiła się możliwość umieszczania elektrod w mózgu w mniej inwazyjny sposób.

Australijscy naukowcy postanowili wykorzystać metodę znaną raczej z kardiochirurgii. Zamiast otwierać czaszki owiec, ponieważ to właśnie na tych zwierzętach prowadzone były ich badania, skonstruowali oni nowy rodzaj stenta, czyli niewielkiego rusztowania, które można wprowadzić do naczynia krwionośnego. W przypadku kardiochirurgii wykorzystuje się je do podtrzymywania osłabionych ścian naczyń, ale wersja zbudowana przez Australijczyków wyposażona jest w elektrody, które mogą odbierać sygnały z otaczających ją komórek nerwowych. Po wprowadzeniu „stentrody”, bo tak ochrzczony został ich wynalazek, do kory ruchowej przez nakłucie w tętnicy, mogli oni monitorować aktywność tego obszaru mózgu zwierzęcia.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze testy „stentrod” na ludziach mogłyby się rozpocząć już w przyszłym roku.

Zdjęcie: DARPA


podobne treści


Logotomia.com.pl – Tworzymy grafikę użytkową dla firm i organizacji, wydarzeń i produktów.>>>



BrowarPerun.pl – Nowy browar rzemieślniczy!


Kolorydnia.pl – Blog kobiecy – kultura, rozrywka, fitness, lifestyle.