news

Ekstremalny koniec australijskiej sprzeczki na „kawały”

Dwóch panów z Antypodów nie darzyło się wielką sympatią, ale gdy jeden wycelował w samochód drugiego siekierę, ofiara „żartu” straciła cierpliwość. Przygotowała więc SIEKIERĘ i dokonała egzekucji na aucie kolegi.

Po wszystkim powstała konieczność, by w dowodzie rejestracyjnym Holdena wykreślono wpis o dozwolonej liczbie pasażerów.

Dzieło wieńczył fakt, że właściciel samochodu oglądał demolkę na żywo przez kamerę internetową. To nie może być miłe uczucie – patrzeć, jak tonowa siekiera o długości 13 metrów ląduje na aucie, którego jesteś dumnym posiadaczem.

[Autoblog]

podobne treści

  • khem

    było miesiąc temu na sadisticku …

  • dr.zabek

    Świetna reklama wirusowa firmy HART :)

  • milord

    Co to jest sadistick ? Nigdy o tym nie słyszałem. A jeśli nie słyszałem to pewnie jest jakiś portal dla plebsu. Nie dziękuję.