naukanews

Dziura ozonowa nadal tam jest

Kiedyś słyszeliśmy „dziura ozonowa” i „efekt cieplarniany” codziennie,
wymawiane jednym tchem. Potem mieliśmy inne problemy i zdążyliśmy o
dziurze zapomnieć, a ona nadal wisi nad naszymi głowami.

Wczoraj minęły 23 lata od wprowadzenia zakazu użycia freonów, ale nadal odczuwamy skutki wieloletniej eksploatacji lodówek niszczących powłokę ozonową. Nie bez winy jest też lakier do włosów.

Chlorofluorowęglowododory („freon” to marka należąca do firmy DuPont) były przez lata uważane za mało toksyczne i nieszkodliwe dla środowiska dopóki naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego nie zorientowali się, że są zabójcze.

Sherwood Rowland i Mario Molina odkryli, że CFC są w górnych warstwach atmosfery rozkładane przez promienie słoneczne, uwalniając atomu chloru, które zamieniają ozon w tlen. Zanim się o tym dowiedzieliśmy i udało się wyeliminować freony z produkcji, ilość ozonu w ziemskiej atmosferze niebezpiecznie spadła.

Rozrzedzenie warstwy ozonowej jest największe w strefach podbiegunowych i nasila się o tej porze roku. [Jesus Diaz/giz, NASA Goddard]


podobne treści


  • Dawid Krysiak

    niezły b*shit… sprowadzenie dziury ozonowej do poziomu lodówek i lakierów do włosów…