nauka

Dziewięciolatka i jej własny pterozaur

Nie każdy może pochwalić się tym, że jego imieniem nazwano gatunek dinozaura. Właściwie większość paleontologów nie miała tego szczęścia. Niemniej stało się ono udziałem dziewięcioletniej Daisy Morris, która została oficjalnie uznana odkrywczynią nowego gatunku pterozaurów.

Rzecz jest tym bardziej niezwykła, jeśli weźmie się pod uwagę, że kilka lat trwało zweryfikowanie odkrycia. Kości pterozaura, który od niedawna nazywa się Vectidraco daisymorrisae, zostały znalezione przez Daisy kiedy ta miała tylko 4 lata.

Inne dziecko podczas spaceru z matką po plaży na wyspie Wright prawdopodobnie nie zwróciłoby uwagi na dziwnie wyglądające kamienie, ale Daisy już wtedy interesowała się dinozaurami. Na tyle poważnie, że czterolatka przekonała rodziców by ci zawieźli znalezione przez nią skamieniałości do eksperta z Southampton University, który potwierdził, że dziewczynka faktycznie znalazła coś interesującego, choć nie bardzo wiadomo było, do jakiego gatunku pterozaurów należał znaleziony przez rezolutną dziewczynkę skamieniały fragment miednicy.

Teraz już wiemy, że należą one do gatunku Vectidraco daisymorrisae czyli „smoka z wyspy Wight Daisy Morris”. Dziewczynka nie mogła znaleźć sobie lepszego miejsca do rozwoju swojej pasji – wyspa Wight jest jednym z najbogatszych w skamieniałości dinozaurów miejsc w Europie. Do tej pory odkryto na niej już ponad 20 gatunków dinozaurów oraz innych zwierząt z okresu kredy. Lokalną atrakcją turystyczną są skamieniałe ślady dinozaura widoczne w zatoce Compton podczas odpływu.

W ciągu czterech lat paleontolodzy przeszukali miejsce, w którym dziewczynka znalazła swoją skamielinę i znaleźli prawie cały szkielet wymarłego zwierzęcia, który zostanie wystawiony w brytyjskim National History Museum.


podobne treści