naukazdrowie

Droga na skróty do zostania mięśniakiem?

Nadchodzi nadzieja dla tych, którzy pragnęliby zyskać wygląd kulturysty, tylko ciężary w siłowni są dla nich – cóż – za ciężkie. Nie chodzi o żadne „odżywki dla sportowców”, tylko naturalnie występujące w organizmie białko nazwane przez naukowców „białkiem Hulka”. Aby uzyskać przyrost masy mięśniowej, najlepiej białka Grb10 mieć… jak najmniej w organizmie.

Australijscy naukowcy z Garvan Institute of Medical Research ustalili, że uszkodzenie genów odpowiedzialnych za wydzielanie Grb10 powoduje, że myszy stają się niezwykle umięśnione. Jak czytamy w piśmie „The FASEB Journal”, grupa myszy, u których związane z Grb10 geny były uszkodzone i białka w ich ciałach brakowało, były znacznie bardziej umięśnione od „grupy kontrolnej” już od urodzenia, a potem przez całe dorosłe mysie życie.

Specjaliści przypuszczają, że odkrycie może okazać się istotne, ale od badań na myszach daleko do terapii dla ludzi. Po pierwsze, u gryzoni do uszkodzeń genu dochodziło na etapie zapłodnienia, zatem myszy-mięśniaki już się rodziły z niedoborem Grb10. Po drugie, ewentualne medyczne wykorzystanie odkrycia nie byłoby przeznaczone dla osób pragnących zostać Miss Universum, tylko dla cierpiących na schorzenia powodujące zanik tkanki mięśniowej.

Zatem chwilowo siłownia pozostaje najlepszym wyjściem. [Medical Xpress, Geekosystem zdjęcie: Olly/Shutterstock]


podobne treści