designnews

Diamenty za 20 milionów dolarów znalezione w rurze odpływowej

W grudniu 2008 roku czterech mężczyzn okradło sklep jubilerski Harry
Winston w prestiżowej Ósmej Dzielnicy Paryża. Biżuteria została znaleziona
przez policję w mieszkaniu na przedmieściach miasta. A dokładnie w
łazience.

Schowek w rurze odpływowej składał się z plastikowego pudełka w formie z betonu. W pudełku był diament wielkości maliny, 18 pierścionków i 3 kolczyki. Skrytka znajdowała się w domu herszta bandy w Seine-Saint-Denis. Policja nie udziela dodatkowych informacji na ten temat, niezadowolona z upublicznienia odkrycia.

Kradzież z grudnia 2008 roku została nazwana przez francuskie media „napadem stulecia” ponieważ została niezwykle precyzyjnie przygotowana. Złodzieje znali nawet dane osobowe i adresy pracowników sklepu. Początkowo wartość łupu wyceniano na 110 milionów dolarów, potem tę wartość obniżono do 32 milionów. Ubezpieczyciel sklepu od razu ogłosił, że przekaże nagrodę w wysokości miliona dolarów osobie, która pomoże w znalezieniu skradzionych kosztoności.

Świadkowie zeznali , że włamywacze rozmawiali ze sobą ze wschodnioeuropejskim akcentem, ale z nagrań wynikało, że to raczej mieszkańcy przedmieść Paryża. Po infiltracji półświatka udało się rozpracować gang.  W 2009 roku policja aresztowała w związku z kradzieżą 25 osób. 9 z nich przedstawiono zarzuty, w tym szefowi gangu, Daoudiemu Yahiaoui. To w jego mieszkaniu odkryto łup, ale nie po pierwszym przeszukaniu. Na początku podejrzewano, że kosztowności są schowane gdzie indziej. Diamenty znaleziono dopiero w miniony poniedziałek. [Gawker, New York Times]


podobne treści