wtfwynalazki

DARPA pracuje nad podwodnym lotniskowcem dla bezzałogowych pojazdów latających

Idea podwodnego lotniskowca pojawiła się po raz pierwszy w głowach japońskich planistów podczas drugiej wojny światowej. Co prawda Japończykom udało się zbudować trzy takie jednostki, jednak ostatecznie nigdy nie zostały one użyte bojowo. Teraz DARPA odgrzebała ten pomysł i zamierza przystosować go do współczesnego pola walki.

Wizja agencji zakłada połączenie w jeden system dwóch rodzajów robotów – bezzałogowych pojazdów pływających (UUV) oraz bezzałogowych pojazdów latających (UAV). Całość otrzymała nazwę Hydra i ma być właściwie autonomiczną łodzią podwodną, z której pokładu startować będą drony lub, w zależności od sytuacji taktycznej, autonomiczne pojazdy pływające. Sama DARPA nazywa projekt „statkiem matką”.

Dwudziestowieczne wydanie starego pomysłu będzie najwyraźniej pozbawione wszystkich wad swojego japońskiego prekursora:

„Ładunek statków powietrznych będzie wystrzeliwany ze statku matki, wypłynie na powierzchnię, wystartuje oraz przeleci minimalny dystans przeprowadzając szereg różnego rodzaju misji,” czytamy w oświadczeniu agencji DARPA. „Podwodny ładunek będzie startował, dokował i ładował się ze statku matki (…). Po zakończeniu swojej misji ładunek wgra dane na statek, który przekaże je organom dowodzenia.”

Szczerze mówiąc nie za bardzo wyobrażam sobie w jaki sposób bezzałogowy pojazd latający mógłby startować jeszcze z zanurzonego okrętu podwodnego, ale ludzie pracujący w DARPA są w końcu specjalistami od tworzenia gadżetów, których nie powstydziliby się scenarzyści filmów o Jamesie Bondzie.

Na razie agencja nie podała żadnych szczegółów na temat tego jak ostatecznie wyglądać będzie Hydra. Najprawdopodobniej dlatego, że akurat tego nie wie jeszcze nikt – spotkanie z przedstawicielami przemysłu zbrojeniowego, których zadaniem będzie wdrożenie pomysłów agencji w życie, ma odbyć się 5 sierpnia.

podobne treści