nauka

Czy tak będzie wyglądał prawdziwy statek z napędem warp?

Kiedy Gene Roddenberry pracował nad założeniami Star Treka, spędził sporo czasu na rozmowach z fizykami teoretycznymi. Jednym z tematów, który bardzo go interesował, był hipotetyczny napęd, pozwalający jego bohaterom na podróże z prędkością większą, niż prędkość światła. Ponieważ złamanie podstawowych praw fizyki nie jest możliwe, opracowano coś, co hipotetycznie pozwoliłoby je obejść – koncepcję napędu warp, który zaginałby przestrzeń wokół statku. A właściwie „zagęszczał” ją przed statkiem i „rozciągał” tuż za nim. Sam statek nie przekraczałby prędkości światła, to przestrzeń go otaczająca „sprężałaby się” i „rozprężała” szybciej niż prędkość światła, przemieszczając jednocześnie pojazd znajdujący się wewnątrz „bańki” generującej to zjawisko.

Przez długie lata napęd warp funkcjonował jedynie jako element uniwersum Star Treka. Do czasu, aż w 1994 roku Miguel Alcubierre, naukowiec pracujący w Universidad Nacional Autónoma de México, nie opublikował swojej pracy, w której obliczył, że takie obejście kosmicznego „ograniczenia prędkości” jest teoretycznie możliwe, wymaga „tylko” dostarczenia niewyobrażalnie dużej ilości energii.

W roku 2011 NASA powołała do życia laboratorium „Eagleworks“, którego zadaniem jest sprawdzenie, czy budowa napędu warp jest możliwa. Zatrudnionym w nim fizykom teoretycznym udało się poprawić wcześniejsze szacunki, według których do stworzenia pola warp potrzebna byłaby egzotyczna materia w ilościach porównywalnych z masą Jowisza. Teraz szacują oni, że 10 metrowa bańka warp „poruszająca się” z efektywną prędkością 10 prędkości światła, potrzebowałaby „jedynie” 500-800 kilogramów egzotycznej materii. Jest to oczywiście spory postęp, ale nie porusza to budowy napędu warp ani o metr do przodu. Głównie dlatego, że egzotyczna materia jest nadal tworem hipotetycznym i na razie nie zanosi się na to, byśmy w najbliższej przyszłości mieli dysponować choćby jej gramem.

Ale nie znaczy jeszcze, że nie można spróbować sobie wyobrazić tego, jak powinien wyglądać prawdziwy statek wyposażony w napęd warp. W tym celu dr Harold White pracujący w NASA nad koncepcją napędu warp, porozumiał się z Markiem Rademakerem, artystą 3D. Efektem ich wspólnej pracy są rendery IXS Enterprise, czyli przykład na to, jak powinien wyglądać rzeczywisty statek kosmiczny wyposażony w prawdziwy napęd warp. Zakładając oczywiście, że kiedyś znajdziemy źródło energii potrzebne do tego, by go uruchomić.

Widoczne na ilustracjach pierścienie wykorzystywane byłyby do „zagęszczania” przestrzeni przed statkiem i „rozciągania” jej za jego rufą. Więcej ilustracji znajdziecie na profilu Marka Rademakera w serwisie Flickr.

ixs20percent

IXS Enterprise (Work In Progress)

Poniżej wykład dr. White’a na temat stanu badań nad napędem warp:


podobne treści