internetWiadomość główna

Czy ktoś próbował hackować Dalajlamę?

Dalajlama jest użytkownikiem Maca. Tak się również składa, że jest przywódcą religijnym Tybetańczyków i znanym obrońcą praw człowieka, który nie jest zbytnio lubiany w Pekinie. Połączenie tych dwóch czynników spowodowało, że pracownicy firmy Kaspersky doszli do wniosku, że nowy backdoor dla Maców wymierzony jest właśnie w Jego Świętobliwość.

Kaspersky twierdzi, że malware stworzony został przez chińskich hackerów. Rozprzestrzenia się on przez pliki *.zip zawierające w sobie zdjęcie oraz plik *.exe. Wiadomość, do której dołączony jest spakowany plik, zachęcić ma odbiorcę – dysydenta, do zainstalowania plików z załącznika. Jeśli pliki zostaną zainstalowane, komputer połączy się z serwerem command and control, a twórcy złośliwego kodu będą mieli możliwość uruchomienia dowolnej komendy na porwanej maszynie.

Dalajlama raczej nie dał się na to złapać, ale, jak sugerują specjaliści do bezpieczeństwa w Sieci, liczba ataków na specjalnie wybrane cele będzie wzrastać. Teraz czas na komputer papieża?

[SecureList via Ubergizmo, zdjęcie:dalailama.com]


podobne treści