naukanewsstyl życia

Czerwone mięso receptą na smutek

Zwolennicy drobiu będą musieli przejść do defensywy, ponieważ według badań australijskich naukowców spożywanie czerwonego mięsa obniża ryzyko depresji o połowę. U kobiet! Najwyraźniej badacze uznali, że pozytywny wpływ steków na męskie samopoczucie jest oczywisty, więc nie warto się nim zajmować.

Badanie przeprowadzone na Deakin University potwierdza, że włączające czerwone mięso do diety panie rzadziej zapadają na kliniczną depresję. Jak wyjaśnia członek zespołu, profesor Felice Jacka:

Kiedy przyjrzeliśmy się spożywającym mniejszą od zalecanej ilość czerwonego mięsa, te panie okazały się mieć zdiagnozowane zaburzenia na tle nerwowym dwa razy częściej od kobiet jedzących rekomendowane przez dietetyków porcje tego rodzaju mięsa.

Związek między niskim spożyciem czerwonego mięsa i zaburzeniami zdrowia psychicznego utrzymał się, nawet gdy w porównaniu wzięliśmy pod uwagę inne czynniki, takie jak ogólny skład diety badanych kobiet, ich sytuację finansową, aktywność fizyczną, wagę, wiek oraz fakt, czy były palaczkami.

Co ciekawe, podobnego związku nie odnotowano w odniesieniu do innych źródeł białka, takich jak drób, wieprzowina, ryby czy białko roślinne. Bez znaczenia była także stosowanie diety wegetariańskiej.

Oczywiście należy też rozważyć, jak częste spożywanie czerwonego mięsa wpływa na układ trawienny, krwionośny, nerwowy, itd., ale amatorzy kotletów zyskali mocny argument w rozmowach ze smutnymi, bladymi amatorami sałatek z avocado i grillowaną piersią kurczaka.

I najważniejsze, rada dla pocieszycieli kobiet. Zamiast na coś słodkiego, zabierzcie koleżanki do francuskiej restauracji! [Psychotherapy and Psychosomatics, The Telegraph, zdjęcie: Max Frank (licencja Creative Commons)]


podobne treści