news

Co się stało z łóżkami wodnymi?

Szał na łóżka wodne rozpoczął się w 1968 roku. Nazwano je „łóżkami rewolucji seksualnej” W latach 80. stanowiły 20 procent sprzedawanych w USA łóżek, a w Polsce
uchodziły za symbol luksusu. Każdy chciał choć raz spróbować, jak się
na nich… sypia.

Jednak w latach 1990. nagle wyszły z mody i zaczęły się kojarzyć z ich właścicielami – którzy kupili takie łóżko dwadzieścia lat wcześniej, a teraz zaczynali tracić włosy i dziwnie pachnieć. Wiecie, mieli wąsy i nosili swetry z wzorami, jak ten pan z reklamy. Łóżka wodne stały się synonimem „zdziadzienia” i obciachu. Pomimo, że znacznie ulepszono technologię ich produkcji i nie wyglądały już jak przybytki rozkoszy, tylko jak lekko elastyczniejsze, ale zwykłe, łóżka! Więcej o historii tego mebla znajdziemy w artykule na stronie The Atlantic.

Dziś udział łóżek wodnych w amerykańskim rynku spadł poniżej 5 procent. Seks już się nie sprzedaje? Sprzedaje, tylko mniej kojarzy się z łóżkiem. [Matt Buchanan/giz, The Atlantic]


podobne treści