news

Chiny chcą umieścić na orbicie farmę słoneczną

Najludniejszy kraj na świecie z niejako z konieczności staje przed niezwykłymi wyzwaniami. Co z kolei prowadzi do rozważań nad nietypowymi ich rozwiązaniami. Dlatego Chiny zapowiadają już budowę orbitalnej farmy słonecznej.

Pomysł budowy na orbicie farm słonecznych, które zaspokajałyby potrzeby energetyczne mieszkańców Ziemi nie jest wcale nowy. Problem w tym, że jest kosztowny i do te pory nikt nie zdecydował się jeszcze na jego realizację. Nikt, poza ChRL, która chciałaby rozpocząć budowę takiej farmy słonecznej do roku 2025.

By jak najlepiej pełnić swoją funkcję taka orbitalna farma słoneczna musi mieć oczywiście jak największą powierzchnię. A to przekłada się na masę, w tym przypadku ma to być docelowo nawet około tysiąca ton, więc budowa ma być rozłożona na etapy.

Do 2030 roku chińska farma słoneczna ma już być w stanie dostarczać energię na poziomie megawatów. Dwadzieścia lat później miałyby to być już gigawaty czystej energii. Brak atmosfery oraz umieszczeni takiej farmy na orbicie geostacjonarnej mają maksymalizować efektywność działania takiej farmy słonecznej.

Oczywiście gdyby budowa takiej stacji była prosta, już dawno ktoś by ja zbudował. W rzeczywistości jednak przed inżynierami stoi w związku z takim przedsięwzięciem wiele problemów technicznych. Najważniejszym z nich jest niezawodne i bezpieczne rozwiązanie kwestii przekazywania wygenerowanej na orbicie elektryczności na Ziemię, co zrobić można za pomocą laserów bądź mikrofal. Innym są technologie potrzebne do budowy tak rozległej konstrukcji na orbicie. Ale skoro Chiny zdecydowały się spróbować, zapewne uruchomią odpowiednie środki na tego typu badania.

Ilustracja: NASA

podobne treści