foto

CES 2019: Kodak chciałby cofnąć czas. I od pewnego stopnia może mu się to udać

Firma Kodak ma niezaprzeczalne zasługi dla rozwoju fotografii. Dość powiedzieć, że to właśnie w laboratoriach tej firmy powstał w roku 1975 pierwszy aparat cyfrowy. Niestety forma posiadała też 90 procent rynku filmów fotograficznych więc uznała, że fotografia cyfrowa nie jest przyszłością, a zagrożeniem dla jej pozycji i nie rozwijała tego działo do czasu, aż było już dla niej za późno, by nadrobić stracony na rzecz konkurencji czas. Na tegorocznych targach CES Kodak zaprezentował trzy urządzenia, które w pewnym sensie są powrotem do minionej epoki. Ale do pewnego stopnia mogą znaleźć swoje nisze rynkowe.

W dzisiejszych czasach przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że w każdej chwili możemy wyciągnąć z kieszeni smartphone i uchwycić każdą chwilę. Przy czym jeśli się już nimi dzielimy, to za pomocą cyfrowych środków komunikacji. Jednak, paradoksalnie, im więcej danych przechowujemy cyfrowo, tym większa jest pewna nostalgia za fizycznymi przedmiotami. A Kodak ma nadzieję, że uda mu się z niej skorzystać.

Na tegorocznych targach CES firma zaprezentowała bowiem trzy urządzenia z serii Smile, które w pewnym sensie odnoszą się do czasów Polaroidów. Są to Smile Classic, Instant i Instant Digital Printer.

Pierwsze z zaprezentowanych urządzeń to przypominający klasycznego Polaroida aparat z matrycą 16 megapikseli, który oprócz możliwości zapisania wykonanych zdjęć na karcie MicroSD pozwala także wydrukować je w formacie 3,5 na 4,25 cala. Smile Instant jest mniejszy, ale działa podobnie, to znaczy zdjęcia w rozdzielczości 10 megapikseli można dzięki niemu wydrukować w formacie 2 na 3 cala, podczas gdy Smile Instant Digital Printer, to po prostu drukarka, z którą połączymy się poprzez bluetooth, dzięki czemu można wydrukować wykonane przed chwilą zdjęcia.

Zgoda, nie są to rewolucyjne pomysły, ale propozycje Kodaka są bardzo atrakcyjne cenowo ponieważ Smile Classic kosztuje jedynie 150 dolarów, podczas gdy pozostałe urządzenia z serii wyceniono 50 dolarów taniej. Dzięki atrakcyjnej cenie, urządzenia te mogą całkiem nieźle konkurować z podobnymi propozycjami takich firm jak na przykład Fujifilm.

podobne treści