naukanews

Cegły z piasku i uryny

Ginger Krieg Dosier, profesor architektury z Uniwersytetu Amerykańskiego w Abu Zabi opracowała nowe, proste w produkcji i ekologiczne cegły. Nie wymagają wypalania, bo powstają w temperaturze pokojowej. A tworzone są przez bakterie, które używają do tego piasku, chlorku wapnia i… moczu. Obrzydliwe, ale skuteczne.

Cegły powstają w trakcie procesu wytrącania kalcytu wywołanego przez mikroby. Łańcuch wspomaganych przez bakterie reakcji chemicznych powoduje sklejenie ziarenek piasku. W rezultacie otrzymuje się cegłę, która wygląda jak piaskowiec, ale ma wytrzymałość wypalanej gliny, a nawet marmuru.

Produkcja wymaga użycia mocznika – jednego z głównych składników ludzkiego moczu. I tu zaczynają się problemy, bo w wyniku procesu powstają olbrzymie ilości azotanów, które mogą zatruć glebę. Dlatego prof. Dosier chce opracować system przechwytywania szkodliwych związków i ponownego ich wykorzystywania do produkcji cegieł.

Na razie cegły są malutkie – wielkości klocków LEGO. Ale spokojnie można je powiększyć, bo pomysł będzie działał równie dobrze w większej skali. Cegły normalnych rozmiarów powinny rosnąć około tygodnia.

Wszystko pięknie, tylko po co całe to zamieszanie? Okazuje się, że rocznie na świecie powstaje 1,3 biliona cegieł. A ich wypalanie jest olbrzymim źródłem dwutlenku węgla. Nowych cegieł wypalać nie trzeba. Mają więc szansę zrewolucjonizować branżę budowlaną. I nadać oddawaniu moczu nowy sens. [Rebecca Boyle - Popular Science/giz, Metropolis Magazine, Dexigner]


podobne treści


  • pier

    Do budowy siedziby PO jak znalazl!