ciekawostkinews

Byli pracownicy Sony Pictures pozywają wytwórnię za brak należytej ochrony ich danych

Japoński koncern zmaga się z konsekwencjami niedawnego włamania na serwery jego wytwórni. Pod koniec zeszłego miesiąca grupa Guardians of Peace wykradła z nich olbrzymie ilości plików zawierających informacje na temat strategii, działań, a także byłych i obecnych pracowników Sony Pictures. Jak można było się tego spodziewać, część poszkodowanych osób uznała firmę za współwinną wycieku i postanowiła szukać sprawiedliwości w sądzie.

Najnowszy pozew to dzieło dwojga ex-pracowników wytwórni, Michaela Corony i Christiny Mathis, którzy zarzucają jej zaniechanie swych obowiązków i zignorowanie zagrożenia związanego z umieszczaniem plików w Internecie. Ich zdaniem kierownictwo firmy nie poczyniło wystarczających starań w celu odpowiedniego zabezpieczenia danych dotyczących numerów ubezpieczeń, wyników badań oraz zarobków zatrudnianych ludzi. Reprezentanci duetu twierdzą, że już dawno powinno ono wyciągnąć lekcję z przeszłości i zaopatrzyć się w narzędzia do ochrony swych serwerów.

Jak przypominają, nie była to wcale pierwsza sytuacja tego typu w jej historii. W 2011 roku Sony padło ofiarą skoordynowanej akcji hakerów, którzy doprowadzili do niemal miesięcznego paraliżu sieci PlayStation Network. W związku z tym firma musiała mieć świadomość zagrożenia płynącego ze strony hakerów, a mimo to nie podjęła decyzji o inwestycji w poprawę zabezpieczeń swych danych. Ostatni z zarzutów wobec wytwórni dotyczy zastosowanych przez nią metod ochrony swych produktów, polegającą na blokowaniu stron na jakich pojawiały się wykradzione filmy. Według prawników oskarżycieli, dbała ona wyłącznie o swoje interesy i nie zrobiła nic w celu dodatkowego zabezpieczenia danych z informacjami na temat jej dawnych lub obecnych pracowników.

Pomimo, że w całym zamieszaniu udział wzięła na razie tylko dwójka osób, możemy spodziewać się, że wkrótce dołączą do nich kolejne grupy poszkodowanych, liczących na wypłatę odszkodowań za narażenie ich poufnych danych. Wziąwszy pod uwagę lata faktycznych zaniechań w Sony, naprawdę trudno im się dziwić.

Źródło: Gizmodo.com


podobne treści