newstablety

Azjaci wykupują iPady 2 z amerykańskich sklepów

Pisaliśmy o wykupywaniu tabletów Apple na odsprzedaż, ale dopiero teraz
stało się widoczne, że to bardzo skomplikowana operacja logistyczna.
Amerykanie nie są zachwyceni.

Wyobraźcie sobie taką scenkę: większość z 400 osób, które o 8 rano czekają na otwarcie Apple Store na Piątej Alei na Manahattanie ma azjatyckie rysy. Wykupują prawie wszystkie iPady 2, jakie tego dnia dostarczono do sklepu. Każdy z kolejkowiczów podchodzi potem do zaparkowanego niedaleko BMW X5 i oddaje sprzęt do ręki za gotówkę. Otrzymują 100-200 dolarów prowizji za fatygę, każdy kupuje tyle iPadów, ile wynosi limit, czyli dwa.

Tablety zostają następnie wysłane na przykład do Hong Kongu, gdzie są ponownie odsprzedawane. Marża lokalnych biznesmenów to kolejne 100 procent oryginalnej ceny. Ironia polega na tym, że iPady przyjechały przecież do USA z Azji, więc… wracają do domu.

Dla Amerykanów zostają ochłapy sprzętu. Problem dotyczy zwłaszcza Nowego Jorku, gdzie dostawy do sklepów Apple są szczodre, a handlarze mają do dyspozycji liczmą azjatycką społeczność chętną do dorobienia. Model działania został opracowany przy poprzednich premierach sprzętu, ale w przypadku iPada 2 zjawisko trwa wiele dni po premierzel. Nic dziwnego – oficjalnie tablet jest dostępny tylko w USA, tymczasem gadżetomaniacy w Chinach chcą mieć go pierwsi. [NYPost]


podobne treści