bizneswynalazki

Autonomiczne pociągi australijskiej kopalni osiągnęły gotowość operacyjną

Australijska spółka górnicza Rio Tinto, która od kilku lat pracuje nad zaprzęgnięciem technologii autonomicznych do wydobycia rudy żelaza, poinformowała w ubiegłym tygodniu, że jej sieć autonomicznych pociągów osiągnęła pełną gotowość operacyjną.

Pierwszy test „największego robota na świecie”, jak nazywają swoje autonomiczne pociągi Australijczycy, odbył się w lipcu tego roku. Składający się z trzech lokomotyw i wagonów wypełnionych rudą żelaza autonomiczny pociąg pokonał tedy 280 kilometrów dzielące kopalnie w Tom Price od portu w Cape Lambert w zachodniej Australii. Teraz stojąca za projektem spółka górnicza Rio Tinto podała, że jej sieć autonomicznych pociągów łączących jej placówki na kontynencie osiągnęła pełną gotowość operacyjną. Według firmy, jej autonomiczne pociągi pokonały już w tym roku ponad milion kilometrów.

„Automatyzacja sieci kolejowej tych rozmiarów i na takim odludziu jak region Pilbara była wymagającym wyzwaniem, ale wczesne rezultaty potwierdzają znaczący potencjał wzrostu produktywności, elastyczności systemu transportowego oraz zmniejszenie przestojów,” stwierdził Ivan Vella z kierownictwa Rio Tinto w rozmowie z Sydney Morning Herald.

Potencjał rozwoju jest więc duży, ale przed firmą nadal sporo wyzwań. Zwłaszcza w dziedzinie nie związanej bezpośrednio z automatyką, ale jednak mogącej odbić się w przyszłości na funkcjonowaniu Rio Tinto. A do tej kategorii należą na przykład związki zawodowe, których członkom nie uśmiecha się bycie zastąpionym przez maszyny. Kierownictwo spółki uspokaja jednak, że z powodu uruchomienia autonomicznej sieci kolejowej nikt nie straci pracy. W nadchodzącym roku.

Zdjęcie: Rio Tinto/Christian Sprogoe

podobne treści