news

Australijska policja znalazła broń maszynową z drukarki 3D?

Podczas nalotu na kryjówkę gangu narkotykowego, policja z australijskiego stanu Queensland dokonała interesującego odkrycia. Oprócz samych narkotyków znaleziono bowiem również podziemny zakład rusznikarski, a w nim drukarkę 3D, która miała być wykorzystywana przez przestępców do wytwarzania pistoletów maszynowych.

Można powiedzieć, że odkrycie świetnie wyposażonego, nowoczesnego warsztatu, w którym australijscy przestępcy konstruowali własne pistolety maszynowe, było dużo większym wydarzeniem, niż zabezpieczenie znalezionych narkotyków. A przynajmniej tak potraktowały to niektóre media, które na nagłówki wybiły informacje o tym, że australijscy przestępcy na drukarkach 3D drukują własne pistolety maszynowe.

Choć brzmi to świetnie (i zapewne trafi w czułe punkty niektórych polityków), nie do końca jest prawdą. A przynajmniej jest to wysoce nieprawdopodobne w świetle obecnego stanu technologii.

Od pojawienia się Liberatora, pierwszego plastykowego pistoletu wydrukowanego na drukarce 3D minęły już co prawda trzy lata, ale w tym czasie na rynku nie pojawił się żaden rewolucyjny materiał, dzięki zastosowaniu którego plastykowy pistolet z drukarki 3D nie rozpadłby się po oddaniu kilku strzałów. A według australijskich policjantów „zarekwirowane pistolety maszynowe muszą zostać poddane testom, ale broń tego typu ma możliwość wystrzelenia do pięciuset pocisków w ciągu minuty”.

Mogła to oczywiście być też drukarka 3D pracująca w metalu, ale takie urządzenia są drogie. Na tyle drogie, że bardziej opłacałoby się na czarnym rynku kupić cztery pistolety maszynowe UZI, niż kupić ją tylko po to, by próbować je skopiować.

Dużo bardziej prawdopodobne jest, że drukarka 3D wykorzystywana była przez australijskich przestępców do wykonywania próbnych modeli lub ewentualnie niektórych części broni, pozostałe zaś wytwarzane były bardziej tradycyjnymi metodami. Zwłaszcza, że wśród zabezpieczonego sprzętu znajdowały się również tokarki i inne narzędzia, które mogą być wykorzystane do produkcji broni.

Zdjęcie: ABC News


podobne treści