news

Apple szasta pieniędzmi

Wojna Apple-Google, odcinek 1746. Apple właśnie wydał znaczną sumę (może nawet 200 milionów dolarów) na przejęcie niewielkiej firmy pracującej nad aplikacjami. Dokładnej ceny transakcji nie znamy. Firma nazywa się Siri i pracuje nad aplikacją na iPhone’a służącą do głosowego wyszukiwania danych. O co chodzi?

Siri łączy trzy funkcje: rozpoznawanie głosu, wyszukiwarkę i zarządzanie usługami. Aplikacja współpracuje z OpenTable, MovieTickets, StubHub, CitySearch i TaxiMagic, reagując na wiele komend głosowych. Rozpoznaje je ze zdumiewająca skutecznością. Skuteczniej, gdy nie mamroczesz. Aplikacja wysłuchuje twoje polecenie i przynosi pożądany wynik wyszukiwania lub zamawia ci miejsce w kinie albo radzi, gdzie dziś warto wyskoczyć na miasto. Można to zrobić ze związanymi rękoma!

Tylko dlaczego Apple wydała na nią tyle pieniędzy? Odpowiedź wydaje się oczywista i jest związana z tym, co widzicie na tych screenshotach z Androida:

Why Apple Just Snapped Up a Voice Search Company

Widzicie tę ikonę mikrofonu? Uruchamia Google’s Voice Search,wyszukiwarkę głosową występującą w telefonach z wersją Android 1.6 i nowszymi. iPhone OS także zawiera takie narzędzie: Voice Control, ale służy do posługiwania się telefonem. Wyszukiwarka Google służy do posługiwania się Internetem.

Apple nie wyjaśnia, po co mu Siri, ale wydaje sie oczywiste, że wchodzi na rynek wyszukiwarek i zaczyna od głosowych. Lub chciał pożreć na śniadanie małą firemkę, a cała sprawa nie ma związku z Google. Co jest bardziej prawdopodobne? [John Herrman/giz, Silicon Alley Insider]


podobne treści


  • groovemanager

    Idea mimo wszystko ciekawa

  • dzida77

    Ja mam Androida 1.6 i nie mam wyszukiwania głosowego :P