news

Apple przynaje się do błędu, będzie naprawiać wadliwe iMaki

16 tygodni temu Apple wypuścił najnowszego iMaka. I to był początek drogi przez mękę dla tysięcy użytkowników. Nowe Mac-i sprawiały bowiem same problemy, głownie związane z migotaniem obrazu i żółtymi poblaskami na ekranie. Dziś Apple postanowił pomóc użytkownikom w rozwiązaniu problemów. Dopiero dziś!

W końcu Apple stwierdził, że „Osoby, które doświadczyły problemów ze swoimi egzemplarzami proszone są o zgłoszenie się do pomocy Apple”. Tak kończy się długa walka użytkowników, którzy od samego początku narzekali na problemy ze swoimi komputerami.

Nabywcy nowego iMaka od samego początku zgłaszali problemy z wyświetlaczami nowego sprzętu. Apple wypuścił co prawda aktualizację oprogramowania, ale właściwie nic ona nie zmieniła. Nie przeszkadzało to jednak firmie w sprzedaży kolejnych egzemplarzy nieświadomym niczego nabywcom. Początkowo Apple nie robił naprawdę nic, by sprawę zakończyć.

Co więcej, Apple oficjalnie zaprzeczał by istniał jakikolwiek problem. Tymczasem w wewnętrznej korespondencji nakazywał sprzedawcom instruowanie klientów, że „niewielkie zażółcenie obrazu na wyświetlaczu jest normalną cechą monitorów LCD i ich naprawa nie jest objęta przez gwarancję”. 

Po wielu narzekaniach klientów i długim rżnięciu głupa, Apple w końcu jednak wypuścił drugą aktualizację, która naprawiła migotanie obrazu. Wstrzymał też produkcję i sprzedaż nowych egzemplarzy. No i, jak wspomniano powyżej, przyznał, że jego komputery mogą sprawiać problemy.

Wreszcie można bezpiecznie kupić nowego Mac-a. Nawet jeśli będą z nim problemy, Apple zajmie się tym za nas zamiast chować głowę w piasek. Wyraźnie czegoś się nauczyli. I miejmy nadzieję, że w przyszłości to oni będę informować klientów o problemach ze sprzętem, a nie odwrotnie. [Mark Wilson]


podobne treści