biznes

Apple coraz mniej zarabia na iPhone’ach

Flagowy produkt z jabłuszkiem na obudowie z każdym mijającym kwartałem odpowiada za mniejszą część przychodów Apple. W ciągu ostatnich trzech miesięcy po raz pierwszy jego udział w przychodach spadł poniżej 50 procent. A dla Cupertino to dobra informacja.

Apple już od jakiegoś czasu nie podaje publicznie dokładnych danych na temat sprzedaży swoich urządzeń ale też coraz mniej na niej polega. Pozostałe segmenty działalności firmy rozwijają się po prostu coraz dynamiczniej.

Poniżej procentowy udział danego źródła w przychodach Apple:

  1. 48% – Sprzedaż iPhone’ów
  2. 21% – Usługi
  3. 11% – Sprzedaż Maków
  4. 10% – Urządzenia przenośne, domowe i akcesoria
  5. 9% – Sprzedaż iPadów

Jak widać, w ubiegłym kwartale iPhone’y po raz pierwszy od lat odpowiadały za mniej niż połowę przychodów firmy. W porównaniu do analogicznego kwartału ubiegłego roku jest to spadek aż o 12 procent. Tim Cook jednak raczej nie ma powodów do obaw – w pozostałych segmentach firma zaliczyła wzrosty, a miniony kwartał był dla firmy najlepszym drugim kwartałem w historii. Łącznie przychody firmy wyniosły prawie 54 miliardy dolarów, co przełożyło się na zysk w wysokości 10 miliardów.

Podczas gdy udział iPhone’ów w ogólnych przychodach Apple spada, udział iPadów, Maców, akcesoriów, a przede wszystkim usług jest coraz większy. A samo Apple już od dłuższego czasu stara się rozbudowywać właśnie dostępne w swoim ekosystemie usługi.

Jeśli wierzyć plotkom, sprzedaż iPhone’ów utrzymuje się w zasadzie na stałym poziomie, a Cupertino złożyło podobno zamówienia na podobną ilość nowych telefonów z iOS, co w przypadku modeli z 2018 roku. Do końca roku producenci mają wyprodukować ich łącznie około 75 milion sztuk, choć wojna handlowa pomiędzy USA a Chinami może trafić rykoszetem również w plany Apple.

Ilustracja: Flickr/jasonr611

podobne treści